AKTUALNOŚCI
Onet Jest rozwódką i sama wychowuje dzieci. Ksiądz jezuita chce ją wyrzucić z mieszkania Gazeta.pl Iran odrzuca warunki rozejmu. Ale zakulisowe rozmowy trwają Onet Atak dronów na jedną z największych rosyjskich rafinerii. Wybuchł pożar Gazeta.pl Konferencja CPAC w Teksasie. Nie będzie spotkania Nawrockiego z Trumpem Gazeta.pl Sejm. Komisja stwierdziła, że poseł Mejza prawidłowo zrzekł się immunitetu Onet Groźny wypadek na A4. Trzy osoby ranne, duże utrudnienia dla kierowców Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Fragmenty drona spadły w Rumunii. Bukareszt potwierdza incydent przy granicy z Ukrainą Gazeta.pl Wywiad, którego Stan Tymiński udzielił nam w 1990 roku. Nim się ukazał, odwiedzili nas jego ochroniarze Onet Wiceminister ostro o wizycie Karola Nawrockiego na Węgrzech. Mówi o "popieraniu Putina" Gazeta.pl Ardanowski w drużynie prezydenta Nawrockiego. Konflikt z Kaczyńskim? "Chodzimy różnymi korytarzami" Gazeta.pl Biały Dom ma wiadomość dla Iranu. "Trump jest gotów rozpętać piekło" Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Onet "Negocjujecie sami ze sobą". Trump nagle podkulił ogon. Ekspert: nowy plan USA jest skazany na porażkę Gazeta.pl Duch Eriki Steinbach wiecznie żywy Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Zajączkowska-Hernik zmienia grupę w PE. Mentzen życzy jej powodzenia u "przyjaciół narodowców" Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet "Żegnajcie Niemcy, miło było was poznać". Młodzi sąsiedzi Polski chcą wyjeżdżać Onet Karol Nawrocki naskoczył na dziennikarza. Człowiek prezydenta: chciał doprowadzić do sceny
Subskrybuj

Bartosz Arłukowicz: Pielęgniarki z Przemyśla nie ustąpią

W Wojewódzkim Szpitalu im. św. Ojca Pio w Przemyślu od 3 września trwa protest głodowy pielęgniarek. Blisko 200 z nich jest na zwolnieniach lekarskich. – Pielęgniarki są bardzo rozgoryczone i bardzo zmęczone. W tym samym czasie, kiedy my spotkaliśmy się z pielęgniarkami, marszałek województwa z PiS-u nie był w stanie wysunąć nosa z gabinetu dyrektora – mówi w rozmowie z wiadomo.co były minister zdrowia, szef komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz z PO. Posłowie opozycji pojawili się w poniedziałek w przemyskim szpitalu, ale do planowanego spotkania z marszałkiem województwa Władysławem Ortylem nie doszło. W Przemyślu nie pojawił się także nikt z ministerstwa zdrowia. – Zdecydowałem się zwołać posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, na którym minister zdrowia będzie miał obowiązek się pojawić i poinformować parlamentarzystów o swoich działaniach – dodaje Arłukowicz. Posiedzenie odbędzie się w czwartek o godz. 13.


Blisko 200 pielęgniarek z Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu przebywa na zwolnieniach lekarskich. Od początku września trwa tam też rotacyjny protest głodowy. Pielęgniarki i pielęgniarze mogą pić tylko wodę, sok z marchwi, kawę i herbatę. Szpital wstrzymał przyjęcia planowe i pracuje jak na ostrym dyżurze.

Protestujący domagają się wzrostu pensji, zakupu nowoczesnego sprzętu i załatania braków kadrowych, które, jak podkreślają, są coraz większe, bo nie ma chętnych do podjęcia zatrudnienia w tym zawodzie za obecnie obowiązującą w placówce stawkę.

Do szpitala przyjechali w poniedziałek rano 16 parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej z sejmowej komisji: zdrowia i polityki społecznej, m.in. Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz.

KAMILA TERPIAŁ: Jak czują się protestujące w Przemyślu pielęgniarki? Od 3 września prowadzą protest głodowy.

BARTOSZ ARŁUKOWICZ: Sprawa jest znana władzom województwa i Ministerstwu Zdrowia od czerwca 2018 roku. Przez tyle miesięcy niestety nie podjęto w tej sprawie żadnych aktywności. Pielęgniarki są bardzo rozgoryczone i bardzo zmęczone. Tym, co najbardziej je uderzyło w ostatnich godzinach, to arogancja marszałka województwa, który opublikował w sieci fotografię pustego materaca z insynuacją, że protestu tak naprawdę nie ma. To jest absolutna nieprawda. Kilkanaście pielęgniarek koczuje na podłodze w szpitalu. My to wszystko widzieliśmy.

Dlaczego delegacja posłów z komisji zdrowia i polityki społecznej nie spotkała się z marszałkiem województwa?
Marszałek województwa Władysław Ortyl zamknął się w gabinecie dyrektora szpitala i bał się wyjść do protestujących, pomimo moich licznych namów. On za to namawiał mnie, żebym rozpoczął negocjacje z nim w gabinecie, ale na takie zachowanie nie było z mojej strony zgody. Jeżeli mamy rozmawiać, to tylko i wyłącznie w obecności zainteresowanych.

W Przemyślu do tej pory nie pojawił się minister zdrowia.
Nikt z Ministerstwa Zdrowia nie pojawił się także na dzisiejszym spotkaniu. Nie pojawił się na nim marszałek Sejmu Marek Kuchciński, mimo iż pochodzi z Przemyśla. Dlatego podjąłem decyzję o zwołaniu komisji zdrowia na czwartek na godz. 13:30 w trybie art. 152, czyli na wniosek grupy posłów. Na to posiedzenie zapraszam ministra Łukasza Szumowskiego i marszałka województwa. Będą musieli się pojawić.

Dlaczego rządzący udają, że nie ma problemu?
Tak jak w przypadku rezydentów myślą, że uda im się także ten protest przeczekać, złamać, zniechęcić pielęgniarki. Ale w tym przypadku nie ma o tym mowy. Pielęgniarki są już nauczone protestem głodowym rezydentów, który zakończył się podpisaniem protokołu, z którego realizacją były, łagodnie mówiąc, kłopoty. Dlatego nie ustąpią. Poza tym wiedzą, że porozumienie z dyrektorem było już właściwie gotowe, ale jego podpisanie wstrzymał zarząd województwa.

Co mogłoby zmienić podejście władz do tego protestu?
Zbliżają się wybory samorządowe, a mieszkańcy województwa podkarpackiego widzą czarno na białym, w jaki sposób władze samorządowe i parlamentarne ich traktują. Widzą arogancję władzy, marszałka Władysława Ortyla i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, który nie zezwolił na zwołanie posiedzenia komisji zdrowia.

Jak to możliwe?
Niestety, jest to zgodne z regulaminem Sejmu. Zwróciłem się do marszałka Sejmu z prośbą o zwołanie posiedzenia komisji w trybie pilnym, w związku z tym, że rząd nie zajmuje się protestem w Przemyślu. Marszałek odpisał mi, że nie wyraża zgody. Po prostu.

Jak to uzasadnił?
Stwierdził, że powinienem zwrócić się do niego z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Zasłonił się biurokracją.

W poniedziałek w Przemyślu nie było żadnego przedstawiciela PiS-u?
Nie pojawił się nikt z PiS-u. Takie zachowanie wyraźnie pokazuje, jak władza pojmuje rozmowę z ludźmi. W tym samym czasie, kiedy my spotkaliśmy się z pielęgniarkami, marszałek województwa z PiS-u nie był w stanie wysunąć nosa z gabinetu dyrektora. A jak zorientował się, że posłowie opozycji wraz z pielęgniarkami idą do gabinetu, po prostu z niego uciekł.

Co opozycja może zrobić w tej sprawie?
Senator Tomasz Grodzki z PO stworzył wezwanie do premiera, aby pilnie zajął się tym protestem. Podpisali się pod nim posłowie opozycji, którzy byli na miejscu i pielęgniarki. Pismo zostanie jak najszybciej przekazane Mateuszowi Morawieckiemu. Zdecydowałem się też zwołać posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, na którym minister zdrowia będzie miał obowiązek się pojawić i poinformować parlamentarzystów o swoich działaniach.

Myśli pan, że nie stchórzy?
Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, w której na tak ważnym posiedzeniu by się nie pojawił. Jako przewodniczący komisji zapraszam go na to spotkanie osobiście na piśmie. Mam nadzieję, że nie zlekceważy tej sprawy.


Zdjęcie główne: Bartosz Arłukowicz, Fot. Flickr/PO, licencja Creative Commons