Reklama

Podczas aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim sprzedano tylko sześć koni za łączną kwotę 410 tys. euro. Najwyższą cenę, 150 tys. euro, uzyskano za klacz Prunella, którą kupił hodowca z Czech. Dla przykładu: w zeszłym roku z wystawionych 31 koni sprzedano 16 za łączna kwotę 1 mln 271 tys. euro. – Będąca symbolem prestiżu aukcja stała się wielkim wstydem – komentuje w rozmowie z wiadomo.co poseł PO Michał Szczerba. Zapowiada po wakacjach wniosek o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa.

To miało być święto

Pride of Poland przyciągała co roku kupców z całego świata. Tym razem nie ma jednak powodów do radości. Na tegorocznej liście aukcyjnej znalazło się 25 koni. Sprzedano tylko sześć, pozostałe musiały wrócić do stajni.

Najdroższym koniem okazała się Prunella z Janowa Podlaskiego. Klacz została sprzedana za 150 tys. euro. Drugim koniem, za którego trzeba było zapłacić ponad 100 tys. euro, okazała się Anawera (także z Janowa). Została wylicytowana za 110 tys. euro. W sumie sprzedano sześć koni za 410 tys. euro.

W 2014 roku aukcja Pride of Poland zakończyła się wynikiem blisko 2,1 mln euro. W 2015 roku wylicytowano konie za 4 mln euro. Z kolei w zeszłym roku z wystawionych 31 koni sprzedano 16 za łączna kwotę 1 mln 271 tys. euro. Dlatego nie ma wątpliwości, że tegoroczny wynik to katastrofa.

Reklama

Dlatego zapewne obecny prezes wolał skupić się na pokazie koni arabskich. – Większość koni uzyskała oceny przekraczające 90 punktów skali 100-punktowej, co świadczy bardzo wyraźnie o bardzo wysokim poziomie hodowli koni w Polsce – powiedział Sławomir Pietrzak.

“Odpowiedzialny jest minister rolnictwa”

– Będąca symbolem prestiżu aukcja Pride of Poland stała się wielkim wstydem. To oznacza, że prawdopodobnie w przyszłym roku się nie odbędzie. Słyszałem tego typu spekulacje. To jest najsmutniejsze podsumowanie “dobrej zmiany” w hodowli koni arabskich – mówi w rozmowie z wiadomo.co Michał Szczerba.

Poseł PO zapowiedział także powrót to wycofanego czasowo wniosku o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa. – Politycznie za ten dramat odpowiada minister rolnictwa. PO z PSL-em wróci do wniosku o wotum nieufności. Minister Krzysztof Jurgiel powinien odpowiedzieć też za skandaliczne słowa na temat byłego prezesa Marka Treli. “Nie za fachowość zwolniłem, tylko za złodziejstwo” – powiedział minister rolnictwa. Przypomnę, że postępowanie w tej sprawie nie wykazało żadnych nieprawidłowości. A minister kryje się za immunitetem – mówi Szczerba.

Według polityka opozycji, najsmutniejsze jest to, do jakiego stanu doprowadzono naszą “dumę narodową” zaledwie w ciągu dwóch lat. – Roztrwoniono dorobek wizerunkowy 200 lat hodowli koni. To będzie trzeba odbudowywać przez wiele lat. Dotychczasowi prezesi byli symbolami jakości i wiarygodności dla właścicieli koni z całego świata. Obecni są całkowicie nieznani w środowisku.

– Symbolicznym obrazkiem jest to, że w tym roku nie było w Janowie Podlaskim perkusisty Rolling Stones, ani jego żony. A nagrody dla championów koni arabskich wręczał Tomasz Sakiewicz z “Gazety Polskiej”. To pokazuje, dokąd doszliśmy. Tegoroczny Pride of Poland nie zgromadził hodowców z całego świata, zgromadził natomiast tłumy “pisiewiczów” ze spółek skarbu państwa, którzy hojną ręką sponsorowali to wydarzenie i potraktowali jako spotkanie towarzyskie – komentuje poseł PO.


Zdjęcie główne: Koń arabski, Fot. Wikimedia Commons

Reklama