Polska

Areszt dla Donalda Tuska?! Prof. Dudek kreśli czarny scenariusz!

Zespół redakcyjny
Zespół redakcyjny
23 sierpnia 2026, 15:060 wyswietlen
Udostepnij:

Donald Tusk po utracie władzy może stanąć przed wyborem, który jeszcze niedawno brzmiałby jak polityczna fantazja: wyjazd z Polski albo areszt śledczy. Taki scenariusz kreśli prof. Antoni Dudek. W rozmowie z „Faktem” politolog ostrzega, że jeśli po wyborach władzę przejmie prawicowa koalicja, PiS może ruszyć z pełną siłą do rozliczania obecnego premiera i jego ludzi. A resort sprawiedliwości może stać się najważniejszym łupem nowej władzy.

Areszt dla Donalda Tuska?! Prof. Dudek kreśli czarny scenariusz!

Wyjazd z Polski albo areszt

To najmocniejsze polityczne ostrzeżenie pod adresem Donalda Tuska od dawna. I pada nie z ust polityka PiS, lecz prof. Antoniego Dudka – historyka i politologa, który od lat bez większego sentymentu punktuje zarówno prawicę, jak i obecną władzę.

W rozmowie z „Faktem” Dudek mówi otwarcie: jeśli po kolejnych wyborach powstanie prawicowa większość, jednym z podstawowych żądań PiS ma być rozliczenie Tuska oraz ludzi z jego otoczenia.

„Myślę, że PiS nie odpuści też resortu sprawiedliwości” – mówi prof. Dudek.

A potem idzie znacznie dalej.

Według politologa może rozpocząć się operacja polityczno-prawna obejmująca uchylanie immunitetów, działania prokuratury i przygotowywanie aktów oskarżenia. W tym scenariuszu Donald Tusk znalazłby się w sytuacji, której żaden urzędujący premier nie chciałby sobie dziś nawet wyobrażać. Dudek dopuszcza możliwość wyjazdu Tuska z Polski albo jego pobytu w areszcie śledczym – oczywiście pod warunkiem, że zgodziłby się na to sąd.

To bardzo ważne zastrzeżenie. Nie istnieje dziś żaden wyrok przesądzający winę Tuska, a sam Dudek nie twierdzi, że taki finał jest pewny. Mówi o możliwym rozwoju wydarzeń po zmianie władzy. Ale sam fakt, że podobny scenariusz pojawia się już w poważnej debacie politycznej, pokazuje temperaturę wojny między obecnym obozem rządzącym a PiS.

PiS może chcieć rewanżu

Dlaczego Dudek uważa taki rozwój wydarzeń za realny? Bo rozliczenia obecnego rządu mogą stać się dla PiS jednym z fundamentów kampanii i ewentualnej przyszłej koalicji. Partia Jarosława Kaczyńskiego od dawna oskarża ludzi obecnej władzy o łamanie prawa podczas przejmowania kolejnych instytucji państwa.

Jeżeli więc prawica odzyska większość, polityczne hasło „rozliczymy rozliczających” może bardzo szybko zamienić się w działania prokuratorskie.

Dudek zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół: potencjalni koalicjanci PiS niekoniecznie będą mieli jakikolwiek interes w bronieniu Donalda Tuska. Sami będą chcieli stanowisk, wpływów i realizacji własnych postulatów. W takim układzie warunek dotyczący przejęcia kontroli nad resortem sprawiedliwości i wszczęcia rozliczeń może być dla PiS niepodlegający negocjacjom.

Dudek ma wątpliwości także wobec działań obecnej władzy

Najbardziej niewygodna dla Tuska część tej wypowiedzi pojawia się jednak chwilę później. Prof. Dudek nie ogranicza się do przewidywania politycznej zemsty PiS. Przyznaje, że sam ma poważne wątpliwości dotyczące podstaw prawnych niektórych działań podjętych przez rząd podczas przejmowania władzy.

Jako przykład wskazuje sprawę prokuratury i Dariusza Korneluka. Dudek zwraca uwagę na publiczną wypowiedź dotyczącą „dekretu prezesa Rady Ministrów”, podkreślając, że polski porządek prawny nie przewiduje takiego aktu prawnego wydawanego przez premiera. Zdaniem politologa właśnie podobne sprawy mogą zostać wykorzystane po zmianie władzy jako punkt wyjścia do postępowań.

To już nie jest więc wyłącznie pytanie o to, czy PiS będzie chciał ścigać Tuska. Pytanie brzmi również: czy znajdzie podstawy prawne, które pozwolą prokuraturze spróbować to zrobić?

Ostatecznie odpowiedź należałaby jednak do niezależnego sądu.

Ostrzeżenie dla premiera: „pora zabrać się do pracy”

Dudek ostrzegał premiera już wcześniej. W swoim podcaście apelował do Tuska, żeby wziął się do pracy, jeśli chce nie tylko utrzymać władzę, ale również spokojnie zostać w Polsce na starość.

Teraz w rozmowie z „Faktem” tłumaczy, że problemem premiera nie jest wyłącznie PiS. Problem narasta również wewnątrz obozu rządzącego.

Politolog wymienia sprawę Szpitala Południowego oraz afery, które określa jako powodziową i kłodzką. Jego zdaniem takie historie mogą stopniowo niszczyć zaplecze Koalicji Obywatelskiej i odbierać jej poparcie potrzebne do utrzymania większości.

I tu dochodzimy do sedna.

KO może wygrać wybory, a mimo to stracić władzę.

Dudek ocenia, że partia Tuska może ponownie zająć pierwsze miejsce, ale kilka brakujących punktów procentowych może przesądzić o tym, kto zbuduje większość w Sejmie. Według jego oceny obecny układ sondażowy daje formacjom prawicowym możliwość stworzenia takiej większości.

Wybory mogą być dla Tuska walką o znacznie więcej niż władzę

I właśnie dlatego słowa Dudka są tak mocne. W normalnej kampanii premier walczy o kolejną kadencję. W przedstawionym przez politologa scenariuszu stawka byłaby znacznie wyższa.

Donald Tusk walczyłby nie tylko o pozostanie w Kancelarii Premiera, ale również o to, co stanie się z nim i najważniejszymi ludźmi jego rządu po oddaniu władzy.

Nie oznacza to, że Tusk trafi do aresztu. Nie oznacza nawet, że jakiekolwiek zarzuty wobec niego zakończą się aktem oskarżenia. Prof. Dudek sam wyraźnie zaznacza, że opisuje jedną z możliwości. Ale w polskiej polityce właśnie została przekroczona kolejna granica. Pytanie nie brzmi już wyłącznie: kto będzie rządził po następnych wyborach? Coraz głośniej pada drugie: co zwycięzcy zrobią z tymi, którzy przegrają?

A jeśli prognoza prof. Antoniego Dudka choć częściowo się sprawdzi, kolejna zmiana władzy może nie przypominać zwykłej politycznej rotacji. Może rozpocząć najbardziej brutalną serię rozliczeń w III RP.

Udostepnij artykul

Zespół redakcyjny

Autor

Zespół redakcyjny

Zespół redakcyjny wiadomo.co — najważniejsze informacje z Polski i świata, 24/7.

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz

🏖️Last minuteMapa burz📚Komiksy