AKTUALNOŚCI
Onet Nowe informacje po śmierci ojca i syna. Monitoring zarejestrował koszmarny wypadek Gazeta.pl Śmierć Polki w Ekwadorze. Śledztwo dopiero się zaczęło, MSW już sugeruje przyczynę zgonu Gazeta.pl Tusk w Sejmie o "marszu w stronę brunatnego krajobrazu" [ZAPIS PRZEMÓWIENIA] Onet Afera u marszałka z Poznania. Druhna z PSL zwolniona dyscyplinarnie Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Gazeta.pl Start mundialu, wymiana ognia USA z Iranem [SKRÓT WYDARZEŃ DNIA] Onet Spokojna Szwajcaria może zmienić się nie do poznania. I to już od niedzieli. "Nie dla 10 milionów" Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Drugi dzień wymiany ognia między USA a Iranem grozi powrotem wojny w pełnej skali Gazeta.pl Zamieszki w Belfaście. "Ludzie chodzili od drzwi do drzwi, by namierzać obcokrajowców" Gazeta.pl Spór o "Bohaterów UPA". Relacje polsko-ukraińskie układają się jak w krzywym zwierciadle Onet Fala zimna nad Polską dopiero się rozkręca. Wiemy, kiedy nadejdzie apogeum Onet Chciał wrócić do domu, wylądował w areszcie. Akcja policji na granicy niemiecko-szwajcarskiej Onet Awantura w Kielcach. Radni PiS wysłali pismo do mera ukraińskiego miasta Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Onet Rośnie napięcie w pobliżu Zatoki Perskiej. Nie żyje trzech marynarzy Gazeta.pl Nawrocki leci do USA. Prezydent Polski został zaproszony na urodziny Trumpa Onet Znany ksiądz krytykuje biskupów. "Nie mają odwagi" Gazeta.pl Na lewicy wybory w Krakowie to coś więcej. Prestiżowe starcie między partią Razem i jej "zdrajcami" Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę
Subskrybuj

Putin ma poważnego rywala? TEN człowiek staje się w Rosji coraz popularniejszy

Dmitrij Miedwiediew staje się w Rosji bardzo popularny. Nie dlatego, że wrócił do swojego liberalnego wizerunku. Nie, stał się radykałem groźniejszym może od samego Putina.

Miedwiediew wraca do gry

O skoku popularności byłego prezydenta świadczą dane z sondaży Wszechrosyjskiego Centrum Badania Opinii Publicznej i Centrum Lewady.

Przed wybuchem wojny 22,7 proc. tylko respondentów deklarowało zaufanie do Miedwiediewa — wynika z sondażu tego pierwszego podmiotu opublikowanego 20 lutego. Do 26 czerwca zaufanie wzrosło do 37,9 proc. Przed inwazją na naszego sąsiada 66,8 proc. ankietowanych mówiło o nieufności do Miedwiediewa, a 26 czerwca już tylko 48,2 proc.

Dane Centrum Lewady pokazują zaś, że tylko 2 proc. Rosjan ufa Miedwiediewowi. Tyle że przed wojną nie ufano mu wcale.

Skąd te zmiany? Były prezydent coraz ostrzej wypowiada się na temat Zachodu (w tym Polski). Wcześniej uchodził za liberała i był kojarzony z resetem w stosunkach z USA.

W czerwcu polityk wyraził swoją nienawiść do przeciwników swojego kraju.

„Ludzie często pytają mnie, dlaczego moje posty na Telegramie są tak surowe. Odpowiedź brzmi: »Nienawidzę ich. To dranie. Chcą śmierci dla Rosji. I póki żyję, zrobię wszystko, aby zniknęli«” – napisał Miedwiediew, odnosząc się zapewne do krajów zachodnich.

Były rywal Putina

Miedwiediew uchodził wcześniej za ludzką twarz rosyjskiej polityki. Lata temu podobało się to Rosjanom. W październiku 2010 r. poparcie dla niego (był wtedy prezydentem) i ówczesnego premiera Władimira Putina było prawie równe. Tego pierwszego popierało 76 proc. ankietowanych, a Putina 77 proc. Prawie tyle samo wyborców było gotowych głosować na Miedwiediewa w następnych wyborach, co na Putina — odpowiednio 21 i 24 proc.

Jak widać, dziś Rosjanie chcą jednak od swoich polityków ostrego kursu, co były prezydent chce chyba cynicznie wykorzystać, może nawet w walce o władzę. Dlatego też niekoniecznie warto się przejmować tym, co rosyjscy politycy będą mówić przez kolejne miesiące. Choć zagrożenie wojną z Rosją istnieje, pewna agresywna retoryka jest jednak dziś wpisana w wewnętrzną politykę Kremla.

Źródło: Onet,