AKTUALNOŚCI
Gazeta.pl Granie bezpieczeństwem państwa dla sondaży było i jest haniebne Onet W taki sposób Turcja chce złagodzić napięcia Europy z Trumpem. "Wyższe dobro" Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Gazeta.pl Grzegorz Braun ukarany przez PE za słowa o Kai Kallas. "Pani jest jedynie tłumikiem na końcu lufy" Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Onet Takich prowokacji może dokonać Rosja w Polsce. Radosław Sikorski ostrzega Onet "Onet Rano." | 07.07 Onet Kolejny blackout na Kubie. Prawie 10 mln mieszkańców odciętych od prądu Gazeta.pl Pierwszy raz Ukraińcy sięgnęli tak daleko. Atak 2500 km od granicy. Rafineria w Omsku w ogniu Onet Szef BBN reaguje na sprawę Patriotów dla Ukrainy. "Przypomnę jeden fakt" Onet Tyle budżetu Niemcy chcą przeznaczyć na obronę. "Nadrabiamy trzy dekady" Gazeta.pl Cięcia w świadczeniach dla bezrobotnych i polityka oszczędności to paliwo dla populistów Gazeta.pl Kto i co przekazał Kijowowi? "Gra tajemnicami wojskowymi i strach przed utratą władzy". Eksperci o ruchu MON Onet "Złodziej wzywa policję". Peter Magyar reaguje na protest partii Orbana Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet Kraj NATO chce pomocy Chin. Chodzi o inwazję Rosji na Ukrainę Gazeta.pl Co w Rosji piszczy? Errol Musk i oligarchowie ostrzą zęby na Bajkał. Skarb UNESCO zagrożony Gazeta.pl Zmiana w Strefie Gazy. Hamas rozwiązał swój rząd. CNN: Presja na Izrael Gazeta.pl Spór o jajka w Indiach. Czy rząd hinduskich nacjonalistów narzuca dietę dzieciom?
Subskrybuj

Dr Mirosław Oczkoś: Brutus Ziobro, Hamlet Gowin i stary król

To się jeszcze dobrze nie przebiło do opinii publicznej, ale konwencja Solidarnej Polski pokazała, że Zbigniew Ziobro czuje się mocny. Nawet chce zmienić nazwę z Solidarnej Polski na Sprawiedliwą Polskę, zatem pokazuje Hamletowi Gowinowi, gdzie jego miejsce. A staremu królowi też daje sygnał, że razem ze swoimi młodymi janczarami będzie dusił i pójdzie w bój. To może być jakiś klucz do tego, że są tarcia w obozie prezydenta – mówi nam dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego. Rozmawiamy o kampanii prezydenckiej i pytamy o wydarzenia z Wejherowa, gdzie prezydent został wygwizdany. – Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka – staropolszczyzna ma tu wiele do zaoferowania. Tylko tu mamy jeszcze ogromną dawkę hipokryzji – mówi nasz rozmówca

JUSTYNA KOĆ: Kampania wyborcza wreszcie nabiera rumieńców. Dzieje się nie tylko po stronie prezydenta Dudy, ale też u kandydatów opozycji.

MIROSŁAW OCZKOŚ: Pytanie, czy to dobrze, że nabiera rumieńców; czy jest się lwem i gladiatorem, czy ludem ateńskim i cezarem. Najlepiej czuje się cezar, który pokazuje palcem góra-dół, a jak już mówiliśmy kiedyś, cezar siedzi na Nowogrodzkiej i czeka. Generalnie to dobrze, że kampania się rozpędza, bo możemy dowiedzieć się czegoś od i o kandydatach. Oczywiście faworyt jest jeden, ale ta oczywistość nie gwarantuje mu reelekcji i jeżeli ktoś w PiS czy też sam prezydent myślał o pierwszej turze, to te przewidywania powinny się rozwiać. Oczywiście Polacy są nieprzewidywalni w kwestiach polityki, jednak zakładam, że nie będzie tak łatwo.

Pozostali kandydaci też muszą jakoś się odróżniać, czasem próbują to robić dość ryzykownie, jak pan Kosiniak-Kamysz, który zapowiada, że chce debatować ze wszystkimi, tylko nie z Andrzejem Dudą. To ciekawy pomysł, chociaż mam wrażenie, że lider PSL ustawił celownik nie w te stronę, co trzeba.

Czyli zakłada pan, że odbędzie się druga tura, a w niej Andrzej Duda i…?
Warto podkreślić, że razem z Andrzejem Dudą walczy cały PiS, można też powiedzieć, że cała Zjednoczona Prawica minus Zbigniew Ziobro. Drugą osobą będzie prawdopodobnie Małgorzata Kidawa-Błońska. Pozostali kandydaci walczą o życie polityczne swoje lub swojej partii, jak Władysław Kosiniak-Kamysz. Robert Biedroń walczy, aby osiągnąć przynajmniej tak dobry wynik jak Lewica w ostatnich wyborach, bo inaczej zostanie zlinczowany ze strony koalicjantów. Pan Bosak walczy o utrzymanie wyniku Konfederacji, ewentualnie poprawienie go. Szymon Hołownia chyba nie walczy o prezydenturę, tylko jak sam mówi, aby zmienić myślenie Polaków, ale w tle chyba chodzi o zrobienie dobrego wyniku, aby zbudować na tym partię. Taki casus Olechowskiego. Pierwsze spoty Hołowni to raczej wpadki i tu stare, odwieczne pytanie dotyczące wyborów, nie tylko polskich, „ile diabłów mieści się na końcu szpilki”. Zdaje się, że jest jeszcze kandydat ojca Rydzyka – pan Mirosław Piotrowski, pytanie, czy zbierze odpowiednią liczbę podpisów. Jeżeli tak, to będzie odciągał jednak wyborców Dudy, niż opozycji.

Posłowie PiS-u zgłosili projekt ustawy w związku z wydarzeniami w Pucku i Wejherowie, gdzie prezydent został wygwizdany, pojawiły się transparenty z napisami „Konstytucja” i „Wstyd”. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę?
Dokładnie tak, i jeszcze „nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”, „nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”, „kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada” – staropolszczyzna ma tu wiele do zaoferowania. Tylko tu mamy jeszcze ogromną dawkę hipokryzji.

Nie widzę w tym działaniu kalkulacji politologicznej, nie ma strategii, tylko wizerunek. Jeżeli PiS tak mocno w to uderza, to może jest to pomysł na kampanię – strategia stara jak świat – zarzucić wrogowi swoje czyny.

W myśl tego PiS będzie oczywiście hejtować, ale chce przerzucić winę i odpowiedzialność na opozycję. Takie odwracanie kota ogonem czy – bardziej fachowo – retorsio argumenti jest praktyką znaną i stosowaną, a PiS jest w niej mistrzem.

Przypomnę chociażby, jak w 1997 roku w Paryżu pan Mariusz Kamiński rzucał jajkiem w prezydenta Kwaśniewskiego. Zresztą nie trafił w niego, tylko w pierwszą damę, Jolantę. Przypominam jajko w Łucku na prezydencie Komorowskim, pomijam już okrzyki „Komoruski”. Co więcej, mamy wpisy w mediach społecznościowych, które się zachowały, gdzie politycy PiS-u byli bardzo zadowoleni, jak np. pan Brudziński. Zatem

dziś PiS ma bardzo słabe argumenty.

Jedyne co, to wyciąga wypowiedź Radka Sikorskiego o dorżnięciu watahy.

To może zadziałać?
Dla mnie to wygląda na desperację, a ta w wizerunku nie pomaga. Z drugiej strony zrobiono z prezydenta Komorowskiego łamagę i nieudacznika z dwóch incydentów – taka jest siła mediów i wizerunku. Wracając do sprawy w Wejherowie, to wygląda to jednak na przypadek, z którego chce się coś wykreować – dolepić Kidawie-Błońskiej „bojówki KOD-u”. Prezydent nie jest już w takiej komfortowej sytuacji jak 5 lat temu, bo obciąża go prezydentura, a przynajmniej daje sporo do omawiania.

To nie będzie już taki spacerek, ale zakładam, że PiS jest profesjonalny i to nie jest jedyna strategia na kampanię.

Sztab musi sobie poradzić z zarzutem niesamodzielności prezydenta?
Łatwo nie będzie, tym bardziej, że ostatnie zachowania w sprawie sędziów i podpisanie ustawy kagańcowej przebiły się do opinii publicznej. Ludzie widzą, że sądy nie działają lepiej, a sam prezydent dał się wpuścić w nurt Ziobry.

Sam Ziobro jest ewidentnie Brutusem, z kolei Gowin przypomina Hamleta i jest też oczywiście stary król. Sytuacja rodem z tragedii Szekspira, pytanie tylko, kto pierwszy zostanie duchem.

To się jeszcze dobrze nie przebiło do opinii publicznej, ale konwencja Solidarnej Polski pokazała, że Zbigniew Ziobro czuje się mocny. Nawet chce zmienić nazwę z Solidarnej Polski na Sprawiedliwą Polskę, zatem pokazuje Hamletowi Gowinowi, gdzie jego miejsce. A staremu królowi też daje sygnał, że razem ze swoimi młodymi janczarami będzie dusił i pójdzie w bój. To może być jakiś klucz do tego, że są tarcia w obozie prezydenta.


Zdjęcie główne: Mirosław Oczkoś, Fot. Facebook/TVIP