AKTUALNOŚCI
Onet Roman Giertych o tym, czy zastąpi Waldemara Żurka. "Potrzeba dwóch elementów" Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Pożary w Europie. Płoną Francja, Hiszpania, Portugalia i Grecja. UE wysyła na pomoc samoloty Gazeta.pl Szczyt NATO w Ankarze: Rutte wzywa do "rewolucji w przemyśle", Trump znów narzeka na Europę Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Burza wokół Patriotów. Gen. Hodges dla Onetu: najlepszą obroną Polski przed Rosją jest Ukraina Onet We Włoszech aresztowano byłych oficerów wywiadu. Mieli pracować na rzecz Rosji Gazeta.pl "Nie zrobiłem nic złego". Nigel Farage rezygnuje z mandatu posła Gazeta.pl Śmierć Polki w Ekwadorze. Prokuratura: Zginęła z rąk osób trzecich Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Onet Minister obrony o kulisach przekazania Patriotów Ukrainie. To była prośba Amerykanów Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Gazeta.pl Muchówka w stroju pająka na szczudłach. Można ją spotkać w wilgotnych lasach Gazeta.pl W Kijowie znaleziono ciało podejrzanej o zamach na ukraińskiego oligarchę w Monako Onet Budanow: aktywna faza wojny w Ukrainie może zakończyć się jeszcze w tym roku Onet Telefoniczna dyplomacja Trumpa. Rozmawia i z Putinem, i z Zełenskim. Ekspert: chce mieć coś, co będzie mógł sobie przypisać jako sukces Onet "To, że nie masz kartoteki, jest naszą porażką". Poradzieckie kraje wciąż nie rozliczyły się z przeszłością [OPINIA] Onet Na szczycie NATO się nie skończy. Turcja chce zatrząść sojuszem. Dwa scenariusze [ANALIZA] Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Gazeta.pl Wielka operacja Interpolu przeciwko gangom handlującym ludźmi. Aresztowania w 59 krajach Gazeta.pl Le Pen skazana, ale sąd skrócił zakaz ubiegania się o funkcje publiczne
Subskrybuj

PiS storpedowało postępowanie przed sądami

Sąd Najwyższy zawiesza postępowanie kasacyjne w sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego. Decyzję taką podjęto ze względu na toczące się przed Trybunałem Konstytucyjnym postępowanie w spawie sporu kompetencyjnego z prezydentem. Oznacza to, że rozprawa SN planowana na 9 sierpnia nie odbędzie się. SN czeka teraz na decyzję Trybunału. – Mamy do czynienia z wykorzystywaniem poszczególnych przepisów prawa i instytucji państwowych, aby ochronić byłego szefa CBA – komentuje w rozmowie z wiadomo.co poseł PO Arkadiusz Myrcha, z sejmowej komisji sprawiedliwości.

Decyzja Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy zawiesił postępowanie kasacyjne w sprawie Mariusza Kamińskiego i innych byłych szefów CBA ułaskawionych w 2015 roku przez prezydenta. Decyzja oznacza, że 9 sierpnia sąd nie zbada kasacji w tej sprawie.

Wniosek SN zbadał w składzie 3-osobowym, na posiedzeniu niejawnym, bez udziału stron. O zawieszenie wniósł Prokurator Generalny. Podobny wniosek złożyła też obrona.

SN powołał się na art. 86 par. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, który stanowi: „Wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny”. Jak mówił sędzia SN Piotr Mirek w uzasadnieniu postanowienia, to nie stwierdzenie rzeczywistego sporu kompetencyjnego między organami decyduje o zawieszeniu postępowania, a tylko i wyłącznie samo formalne wszczęcie postępowania przez TK w sprawie sporu.

Sprawa Mariusza Kamińskiego

Przypomnijmy: w marcu 2015 roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał w I instancji byłego szefa CBA Kamińskiego i Macieja Wąsika (zastępcę Kamińskiego w CBA, obecnie zastępcę koordynatora) na 3 lata więzienia, m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA podczas „afery gruntowej” w 2007 r. Na kary po 2,5 roku skazano dwóch innych byłych członków kierownictwa CBA. Zanim Sąd Okręgowy w Warszawie zbadał ich apelację, prezydent Andrzej Duda ułaskawił wszystkich czterech, umarzając postępowanie sądowe.

31 maja siedmioro sędziów SN uznało w uchwale, że prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec prawomocnie skazanych. Według nich, ułaskawienie takie jak z 2015 roku „nie wywołuje skutków procesowych”.

„Sporu kompetencyjnego nie ma”

Kamila Terpiał: Decyzja Sądu Najwyższego wielu jednak zaskoczyła, a pana?
Arkadiusz Myrcha: Nie jest to decyzja zaskakująca, bo SN musi działać na podstawie przepisów ustawy. Art. 86 jasno wskazuje, że postępowanie należy zawiesić, jeżeli został złożony wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. Tylko trzeba pamiętać, że wniosek dotyczy sporu, który nie istnieje, a został wymyślony przez marszałka Marka Kuchcińskiego tylko po to, aby storpedować postępowania sądowe i ochronić swojego partyjnego kolegę.

I udało się…
Na razie mamy orzeczenie SN. Zobaczymy, co zrobi pseudo-Trybunał. Ale możemy się spodziewać, na podstawie dotychczasowego postępowania, że będzie podejmował działania nadal chroniące Mariusza Kamińskiego. Może sprawę odłożyć do „zamrażarki” i były szef CBA nigdy nie będzie za to, co robił, odpowiadał. Mogą też próbować udowodnić w orzeczeniu Trybunału, że Sąd Najwyższy nie powinien odpowiadać na pytania prawne, a to jest przecież główne z jego działań.

Mamy do czynienia w ogóle ze sporem kompetencyjnym pomiędzy prezydentem i Sądem Najwyższym?
Ten spór kompetencyjny został wymyślony przez marszałka Sejmu, tylko po to, aby wykorzystać kruczki prawne – czyli sam fakt złożenia tego wniosku; nawet jeśli on jest całkowicie bezzasadny, to już z mocy prawa powoduje konieczność zawieszenia postępowania. PiS po prostu storpedował postępowanie przed sądami. Mamy do czynienia tylko z wykorzystywaniem poszczególnych przepisów prawa i instytucji państwowych, aby ochronić Mariusza Kamińskiego.

Sporu kompetencyjnego oczywiście nie ma, dlatego że SN nigdy nie rościł sobie prawa do stosowania prawa łaski. Taki spór byłby wtedy, gdyby sąd chciał zamiast prezydenta stosować taki akt łaski. Ale to chyba nigdy nikomu nie przyszłoby do głowy.


Zdjęcie główne: Mariusz Kamiński, Fot. Wikimedia Commons/Jarosław Roland Kruk, licencja Creative Commons