Reklama

Jak wynika z raportu opublikowanego przez Ogólnopolską Federację Organizacji Pozarządowych, rząd nie współpracuje z organizacjami, a często wręcz łamie w tej sprawie prawo: nie prowadzi dialogu, a fundusze przekazuje głównie “swoim” organizacjom. – Te wszystkie działania pokazują, że PiS nie wierzy w społeczeństwo obywatelskie, nie rozumie go i nie chce, żeby niezależne organizacje i eksperci działali w Polsce – mówi Monika Wielichowska z PO.

60 przypadków naruszeń w 21 ministerstwach

Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych przygotowała raport, który jest zestawieniem udokumentowanych przypadków naruszenia zasad współpracy ministerstw z organizacjami pozarządowymi w okresie ostatnich 3 lat.

W raporcie zostały przedstawione liczne przypadki naruszenia przez władzę, czyli rząd PiS, w poszczególnych ministerstwach zasady pomocniczości i partnerstwa we współpracy rządu z organizacjami.

Reklama

W okresie od listopada 2015 r. do listopada 2018 r. OFOP zbadała i udokumentowała 60 przypadków naruszeń w 21 ministerstwach w trzech monitorowanych obszarach:

  • zlecanie zadań publicznych – 25 przypadków,
  • programy współpracy z organizacjami pozarządowymi – 30 przypadków,
  • ciała dialogu – 5 przypadków.

https://repozytorium.ofop.eu/wp-content/uploads/2018/11/Raport-podsumowuj%C4%85cy-XI-2015-XI-2018.pdf

Narodowy Instytut gwoździem do trumny III sektora

Ponad rok temu rząd powołał Narodowy Instytut Wolności-Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, który miał pełnić rolę platformy współpracy między rządem a organizacjami. Miała to być “agencja wykonawcza mająca za zadanie wspieranie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, a także działalności pożytku publicznego i wolontariatu” – czytamy na stronie NIW.

III sektor był wówczas przeciwny tworzeniu nowego ciała, a opozycja biła na alarm, że Instytut będzie raczej batem na organizacje pozarządowe, niż platformą współpracy. – Obawy, że NIW będzie centralistycznym tworem, który zamiast współpracować z organizacjami będzie je wyręczać, okazała się słuszna – mówi Monika Wielichowska z PO i dodaje: – Dziś po roku wiemy, że Instytut może tylko pochwalić się stosem dokumentów i brakiem współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Tylko “nasze” organizacje

Konkretnych zarzutów wobec rządu jest sporo, a przykłady nie pozostawiają wątpliwości, że jest źle.

– 1/3 ministerstw nie posiada wymaganego ustawą programu współpracy z organizacjami. To kluczowy dokument, który gwarantuje jawną i transparentną współpracę. Jest obowiązkiem, który narzuca prawo – tłumaczy Michał Braun, pełnomocnik do spraw społeczeństwa obywatelskiego w gabinecie cieni PO.

Z raportu wynika też, że notorycznie unieważniano konkursy, kiedy nie zgłaszały się organizacje związane z władzą albo kiedy minister uznał, że woli przesunąć pieniądze na wybrane przez siebie cele. Wówczas wbrew zasadom unieważniano konkursy.

– Rząd dzieli środowisko organizacji, mówi kto jest lepszy, a kto gorszy. Mówi o tych, którzy kiedyś dostawali pieniądze, utożsamiając ich rzekomo z byłą władzą. Co jest nieprawdą, bo przez wiele lat te zasady były transparentne i jasne – tłumaczy Monika Wielichowska.

Rada dialogu niepotrzebna

Posłowie opozycji przypomnieli, że wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, który jest nieformalnym łącznikiem III sektora z rządem, z początkiem swojego urzędowania rozwiązał Radę Organizacji Pozarządowych przy ministerstwie. – Obiecał, że w jej miejsce powoła nowe ciało, które do tej pory nie powstało – tłumaczy Michał Braun.

W efekcie ministerstwa wydają pieniądze w sposób, w który nie powinny.

MSZ wykorzystując środki na promowanie dialogu międzynarodowego finansuje organizowanie lokalnych debat z politykami tylko jednej opcji. Środki przeznacza nawet na zapraszanie polityków skrajnych europejskich partii, jak Nasza Słowacja czy Alternatywa dla Niemiec.

Z kolei Minister Jarosław Gowin przekazał ponad 6 mln zł na organizacje zakładane przez własnych asystentów na prowadzenie uniwersytetu III wieku. – Żaden z tego typu uniwersytetów wcześniej nie otrzymał takich dotacji – tłumaczy Michał Braun.

Organizacje zajmujące się prawami kobiet traciły dotacje, jak chociażby Telefon Zaufania.

– Te wszystkie działania pokazują, że PiS nie wierzy w społeczeństwo obywatelskie, nie rozumie go i nie chce, żeby niezależne organizacje i eksperci działali w Polsce – uważa Monika Wielichowska.

PO: Składamy wniosek do NIK

Posłowie Platformy zapowiedzieli złożenie wniosku do NIK w sprawie wszczęcia kontroli w resortach w zakresie legalności, prawidłowości i gospodarności współpracy tych ministerstw, gdzie łamane było prawo.

Monika Wielichowska z końcem 2018 roku złożyła 60 interpelacji poselskich w imieniu PO do wszystkich ministerstw, gdzie łamane były zasady.

– Rząd PiS traktuje społeczeństwo obywatelskie jak balast, finansuje jedynie te organizacje, które są jedyne, lojalne, posłuszne – konkluduje posłanka.


Zdjęcie główne: Piotr Gliński, Fot. Flickr/KPRM/P. Tracz

Reklama