Reklama

Niecały rok przed EURO 2020 Robert Lewandowski jest w życiowej formie. Fantastyczna dyspozycja napastnika rozbudza wyobraźnię kibiców – jeżeli kapitan reprezentacji utrzyma ją w dalszej części sezonu, przed mistrzostwami powrócą głosy o koronie króla strzelców i sukcesie Biało-Czerwonych. Nic dziwnego, że wiadomość o kontuzji Lewego wzbudziła zaniepokojenie.

O tym, że Lewandowski planuje zabieg, poinformował Mateusz Borek. Jak napisał „Przegląd Sportowy”, chodzi o operację przepukliny pachwinowej. Polski napastnik czeka na najlepszy moment, by zaleczyć ten typowo przeciążeniowy uraz, co wiązałoby się z krótką pauzą. Jednym z takich terminów mogła być listopadowa przerwa reprezentacyjna. Oznaczałoby to, że w meczach z Izraelem i Słowenią drużyna Jerzego Brzęczka musiałaby radzić sobie bez swojego najlepszego zawodnika.

Ostatecznie Robert Lewandowski znalazł się na liście powołanych na listopadowe mecze, co sugeruje, że kapitan pomoże jednak kadrze na finiszu eliminacji. Choć Polska już zapewniła sobie awans na przyszłoroczny turniej, dwa ostatnie spotkania nie są wcale bez znaczenia: trwa walka o zapewnienie sobie jak najlepszej pozycji przed losowaniem grup EURO 2020. Tym razem koszyki rozdzielone zostaną nie na podstawie rankingu, a wyników osiągniętych podczas eliminacji. Oznacza to, że zbytnie rozprężenie w meczach z Izraelem i Słowenią może odbić się negatywnie podczas turnieju.

Wydaje się więc, że to idealne okoliczności do sprawdzenia, jak funkcjonuje gra kadry bez Roberta Lewandowskiego. To wciąż rzecz niezweryfikowana – do tej pory napastnik odpoczywał podczas sparingów, najpoważniejszym opuszczonym przez niego spotkaniem był rok mecz w Lidze Narodów z Portugalią (1:1). Mecze eliminacyjne o realnej stawce, choć bez ryzyka katastrofy w postaci braku awansu, to świetna okazja do testów. Czy zagramy dwójką napastników? Czy może na szpicy zagra osamotniony Arkadiusz Milik? Ewentualne dobre wyniki mogą też dać kadrze sporą pewność siebie – udowodnią, że nie jest uzależniona od jednego wybitnego zawodnika. Fakt, że nikt z nas nie dopuszcza do siebie myśli, że Lewandowskiego zabraknie na EURO 2020, nie oznacza, że tak się nie stanie – futbolowe życie jest nieprzewidywalne i czasem okrutne. Wszyscy pamiętamy, co stało się z polską obroną, gdy uraz wyeliminował Kamila Glika z pierwszych meczów ostatniego mundialu. Lepiej być na to przygotowanym. W czerwcu 2020 roku czasu na eksperymenty już nie będzie.

Reklama

Zdjęcie główne: Robert Lewandowski podczas treningu, Fot: Piotr Drabik, licencja Creative Commons

Reklama