Reklama

PiS-owi udało się przeforsować odwołanie wiceprezesów NIK-u. Rządzący śpieszyli się z dymisjami przed odejściem Mariana Banasia na urlop. Dymisje poprzedziła burzliwa dyskusja podczas posiedzenia komisji i podwójne głosowanie. Pierwsze, nie po myśli rządzących, zostało bezpardonowo powtórzone. Wieczorem marszałek Sejmu Elżbieta Witek powołała nową wiceprezes NIK-u Małgorzatę Motylow.

Bez Banasia NIK i tak dla PiS-u

Sejmowa komisja ds. kontroli państwowej zaopiniowała odwołanie trojga wiceprezesów Najwyższej Izby Kontroli – powołanych przez poprzedniego prezesa Krzysztofa Kwiatkowskiego: Ewy Polkowskiej, Wojciecha Kutyły oraz Mieczysława Łuczaka. Jej opinia była konieczna, aby dokonać zmian na stanowisku wiceprezesa.

Komisja rekomendowała na nowego wiceprezesem Małgorzatę Motylow. Ostateczną decyzję wieczorem podjęła marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Oznacza to, że w NIK władzę pełnić będzie osoba związane z PiS-em, mimo afery Banasia.

Przymusowy urlop za kontakty z gangsterami

Po doniesieniach medialnych o “kamienicy na godziny” należącej do Mariana Banasia, prowadzonej przez krakowskiego gangstera, szef NIK-u zdecydował udać się na bezpłatny. Oficjalny powód to kontrola jego oświadczenia majątkowego prowadzonego przez CBA, które ma się zakończyć dopiero po wyborach 13 października.

Reklama

Wynik musi być nasz

Podczas posiedzenia sejmowej komisji, która zajmowała się wnioskiem o odwołanie jednej z wiceprezes, doszło do remisu – 4 członków komisji wniosek poparło, 4 było przeciw.

Przewodniczący komisji, Wojciech Szarama z PiS, zarządził wobec wyniku przerwę, aby na komisję mogli dojechać pozostali członkowie z obozu rządzącego, po czym poddał wniosek powtórnie pod głosowanie.

Co ciekawe, przedstawiciel Biura Analiz Sejmowych nie stwierdził niczego gorszącego w takim procedowaniu. Stwierdził nawet, że posłowie powinni “głosować do skutku”.

– Jestem absolutnie zdumiony, bo wyszło na to, że mamy tutaj do czynienia z konklawe. Jesteśmy kolegium kardynałów, którzy zostaną zamknięci, aż nie wyrażą swojego stanowiska. Dochodzi tutaj niestety do jakiejś przesady czy paranoi – komentował sytuację na komisji poseł opozycji Ryszard Wilczyński z PO-KO.

Wcześniej posłowie opozycji wnioskowali o odroczenie obrad komisji do czasu zakończenia działań CBA wobec Banasia. Wnosili także o odroczenie posiedzenia komisji do czasu przybycia Mariana Banasia i złożenia wyjaśnień.


Zdjęcie główne: Elżbieta Witek, Małgorzata Motylow, Fot. Twitter/Sejm RP

Reklama