Reklama

Stało się – WADA, Światowa Agencja Antydopingowa, podjęła decyzję o ukaraniu Rosji aż czteroletnią dyskwalifikacją z udziału w międzynarodowych turniejach rangi mistrzowskiej. To oznacza, że reprezentacji Rosji nie zobaczymy ani na igrzyskach w Tokio, ani na mundialu w Katarze w 2022 roku.

Surową karę rekomendowało wcześniej CRC (komisja ds. przestrzegania Światowego Kodeksu Antydopingowego). Cierpliwość skończyła się, gdy wyszło na jaw, że strona rosyjska nie dostarczyła WADA swoich materiałów z moskiewskiego laboratorium, w którym dochodziło do oszustw dopingowych. Rosjanie wysłali wybrakowane dane i ta postawa zdecydowała o rozmiarze kary. RUSADA ma teraz 21 dni na zaakceptowanie decyzji, przysługuje jej też odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie.

Trudno wyobrazić sobie, by CAS nie podtrzymał wyroku WADA, odwołanie pozwoliłoby jednak reprezentacji Rosji na start w najbliższej wielkiej imprezie, którą obejmuje zakaz – igrzyskach olimpijskich w Tokio. Inna sprawa, że nawet jeśli rosyjscy sportowcy wystąpią w Azji pod swoją flagą, to – przy niekorzystnym wyroku CAS – zabraknie ich w Paryżu w 2024.

Kara obejmie też grę Rosji na piłkarskich mistrzostwach świata w Katarze w 2022 roku. W teorii może powstać drużyna „neutralna”, złożona z rosyjskich reprezentantów, lecz byłby to trudny do wyobrażenia precedens. Sborna, prowadzona przez Stanisława Czerczesowa, bez przeszkód może przygotowywać się za to do EURO. Zakaz WADA nie obejmuje rozgrywek kontynentalnych, chodzi tylko o turnieje, których stawką jest tytuł mistrzowski.

Reklama

To sprawia, że Sankt Petersburg pozostanie jednym z miast-gospodarzy przyszłorocznej imprezy. Inaczej ma się sprawa z siatkarskim mundialem, zaplanowanym na 2022 rok. Częścią kary jest bowiem zakaz organizacji zawodów rangi mistrzowskiej. CRC sugerował, by – o ile to możliwe – przyznane Rosji turnieje przenieść do innych krajów.

Teraz ruch po stronie Rosjan. Z pewnością odwołają się do CAS, możliwe, że będą starali się ugrać złagodzenie kary, skrócenie jej o rok czy dwa. Będzie to możliwe tylko w przypadku pełnej współpracy z WADA. Z kolei decyzja Światowej Organizacji Antydopingowej jest dobrą wiadomością: ukarane zostało potężne, wpływowe państwo, będące sportowym hegemonem, co udowadnia, że przynajmniej w walce z dopingiem nie ma równych i równiejszych.


Zdjęcie główne: Strzykawki, Fot. Nathan Forget, licencja Creative Commons

Reklama