Reklama

PO z poparciem 31 proc., a PiS 29 proc. – tak wynika z najnowszego sondażu Kantar Millward Brown przeprowadzonego na zlecenie TVN. Do Sejmu weszłyby też Kukiz ’15, SLD i Nowoczesna. Ale partia Ryszarda Petru znalazła się na granicy progu wyborczego. W takiej sytuacji lider decyduje się na rezygnację z funkcji szefa klubu parlamentarnego, jego miejsce w tej roli zajmie Katarzyna Lubnauer. Pytanie, czy .N w ogóle będzie jeszcze w stanie się podnieść.

Nowy lider

PO od porażki w Brukseli, czyli wyboru Donalda Tuska na kolejną kadencję szefa Rady Europejskiej, goniła PiS w sondażach. Teraz nastąpił punkt zwrotny: po raz pierwszy w tej kadencji Sejmu PO wyprzedziła PiS.

Takiego sygnału rządzący nie powinni bagatelizować. Na Twitterze poruszenie.

Reklama

Według prawicowych publicystów, sondaż został zmanipulowany. Po prostu. PiS-u natomiast taki sondaż oczywiście nie interesuje. Rzecznik rządu pytany o to zaczyna… odpytywać dziennikarzy z najnowszych danych GUS-u. Ktoś zdziwiony? My nie.

Nowoczesna na granicy

Balansowanie na granicy progu wyborczego, czyli 5 proc. poparcia, to bardzo zła informacja dla Nowoczesnej. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku to ta partia była w sondażach przed PO. Wszystko zaczęło się zmieniać po “wypadzie” Ryszarda Petru do Portugalii w trakcie sejmowego protestu opozycji.

Przypomnijmy, 12 kwietnia z Nowoczesnej odeszło czterech posłów, którzy zdecydowali się wstąpić do klubu PO. Nie pozostawiając suchej nitki na stylu prowadzenia partii przez Ryszarda Petru.

– W Nowoczesnej panowało przekonanie o konieczności rywalizacji z PO. A Ryszard Petru chciał połknąć Platformę – przekonywał w rozmowie z wiadomo.co Grzegorz Furgo.

– Praca w Sejmie raczej go nie interesuje. Myślę, że nawet nie przeczytał regulaminu Sejmu. Jeżeli pojawił się na jakichś debatach, to tylko po to, żeby się pokazać mediom – tak w wywiadzie dla tygodnika “Wprost” mówiła Joanna Augustynowska.

Teraz Ryszard Petru zdecydował się podzielić władzą w partii. Zrezygnował z szefowania klubowi parlamentarnemu, zastąpi go na tym stanowisku dotychczasowa rzeczniczka partii Katarzyna Lubnauer.

I chociaż politycy Nowoczesnej przekonują, że takie działanie nie jest niczym nadzwyczajnym, to jednak trudno nie odnieść wrażenia, że zaczynają się nerwowe ruchy.


Zdjęcie główne: Grzegorz Schetyna, Fot. Flickr/PO

Reklama