Janusz A. Majcherek: Od wolności do zamordyzmu

Droga od fascynacji totalitarną ideologią do afirmacji wolności i liberalnej demokracji bywała długa i kręta, ale prowadziła ku wyzwoleniu. Droga przeciwna, niezależnie od tego jak pokrętna i zawiła, prowadzi na manowce – pisze Janusz A. Majcherek

Czytaj dalej

Gajdziński: Patriotyzm spuszczony ze smyczy

Im większy polityczny gangster, tym głośniej krzyczy o patriotyzmie, godności, narodowych krzywdach i wrogach ojczyzny, próbujących za zagraniczne srebrniki zatrzymać marsz ku świetlanej przyszłości. Ta retoryka w sprzyjających okolicznościach jest skuteczna, bo duże grupy społeczne zawsze czują się obdarte z godności, zlekceważone i skrzywdzone. Wystarczy tylko podpalić ogień – pisze Piotr Gajdziński

Czytaj dalej

Zbigniew Janas: Ludzie PiS to mentalne komuchy

– Ludzie z PiS-u, jeśli chodzi o mentalność, to są takie komuchy. Dokładnie tacy byli w tamtych czasach. Z nas, za komuny, też zawsze próbowano zrobić szpiegów, albo złodziei, bandytów, nigdy nie oskarżano nas przecież o działalność polityczną, a my nie byliśmy więźniami politycznymi – tak zatrzymanie Władysława Frasyniuka komentuje w rozmowie z wiadomo.co były opozycjonista Zbigniew Janas. Nie ma wątpliwości, że to, co się stało, to „polityczna sprawa” i „kalka wyjęta z komuny”.

Czytaj dalej

Prof. Andrzej Friszke: PiS działa jak PPR w latach czterdziestych

Dla mnie postać prezesa Kaczyńskiego jest odpychająca i w tym, co mówi, nie widzę niczego specjalnie mądrego. Jego wizje „układu”, „sieci”, które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził. Natomiast to odbywa się w innej przestrzeni psychologicznej. Niektórzy powiadają, że Kaczyński przyciąga do siebie wszystkich niezadowolonych, sfrustrowanych, skrzywdzonych przez los. Jest ich liderem i zarazem uosobieniem. Zatem powinniśmy to rozpatrywać w kategorii podziałów społecznych, klasowych, mentalnych. Jest też człowiekiem nienowoczesnym, obiektywnie mówiąc, zapewne jakaś część narodu nie chce tej nowoczesności, nienawidzi jej, najchętniej cofnęłaby się o jakieś 200 lat – mówi w rozmowie z wiadomo.co prof. Andrzej Friszke, historyk, członek pierwszego Kolegium IPN (1999-2006) oraz członek Rady IPN (2011-2016)

Czytaj dalej