Donald Tusk stworzył realny biegun oporu przeciw Kaczyńskiemu. Cała polityka Kaczyńskiego, PiS-u, pożal się Boże premiera jest podporządkowane nagonce na Tuska. Co się nie udało? Tusk ciągle jeszcze nie stworzył drużyny, nie zaprzągł do jednego wózka wszystkich podmiotowych polityków i wszystkich politycznych nurtów nawet w samej Platformie – pisze Cezary Michalski
Czy Kaczyński traci władzę? Chętnie podążyłbym śladem paru wyjątkowo rozentuzjazmowanych niepisowskich publicystów, ale nie podążę. W Polsce po roku 2015 mit, że Kaczyński już nie rządzi, że całkiem oszalał, że uniemożliwia mu rządzenie kolano… nie spełnił nigdy funkcji mobilizacyjnej. Ci, którzy go używali, dochodzili do wniosku, że skoro ich zdaniem Kaczyński nie rządzi, a jednak rządzi, to winna jest opozycja, a dokładniej PO, Schetyna, Budka czy Tusk – pisze Cezary Michalski
Polska polityka utknęła w rytualnie zapętlonym koszmarze. PiS wie, że kłótnia na opozycji gwarantuje bezkarność Kaczyńskiemu, Ziobrze, Kamińskiemu czy Sasinowi. Niezależnie od tego, jak będą rządzić i co będą robili w sprawach pandemii, drożyzny czy inwigilacji. Wydaje się, że jedynym, któremu naprawdę zależy na odsunięciu PiS-u od władzy, jest dziś Donald Tusk – pisze Cezary Michalski
Jeden z e-maili Dworczyka zdumiewająco szczerze demaskuje bogoojczyźnianą, nacjonalistyczną frazeologię jako przykrywkę nie tylko nieudolności, lecz także „różnych ciemnych interesów”, „rozkradania środków budżetowych” i „przepalania pieniędzy”. Istotę tego systemu wydobył i scharakteryzował Bálint Magyar na przykładzie autorytaryzmu węgierskiego, nazwanego przezeń „państwem mafijnym” – Janusz A. Majcherek
Polski Ład to fajerwerk marketingowców, który miał być przełomowy – emerytura bez podatku, wyższa kwota wolna, tylko to wszystko jest oszustwo, marketingowa wydmuszka – mówi nam dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. – Stracą samorządy, podatnicy zapłacą akcyzą za swoją kwotę wolną, a zyska budżet centralny Morawieckiego – dodaje
Nikt nam nie zagwarantował, że musimy mieć demokrację liberalną w stylu Francji czy Niemiec. Wolne wybory są również w Moskwie i Mińsku, a także w Ankarze. My też możemy żyć w demokracji, która spełnia tylko częściowo warunki systemu demokratycznego. Nikt nie powiedział, że musimy należeć do tego ekskluzywnego klubu demokracji liberalnych, do którego część polityków chciała należeć. Wygląda na to, że to jest trudniejsze niż nam się wydaje – mówi nam dr Robert Sobiech, socjolog z Collegium Civitas. I dodaje: – To w PRL tuż przed świętami Bożego Narodzenia podejmowano decyzje, które przekładały się na protesty społeczne. Nie przypadkowo właśnie wtedy wprowadzono podwyżki cen w grudniu 1970 czy stan wojenny w grudniu 1981. Nie przez przypadek rok temu w grudniu mieliśmy duże demonstracje w sprawie aborcji. A przecież w ostatniej chwili przesunięto (nie wiadomo na jak długo) orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dotyczące ograniczenia dostępu do informacji publicznej
Nie chcę być ostatnim naiwniakiem, który wierzy, że w 2023 roku odbędą się normalne, uczciwe wybory. Do opozycji mam pytanie: czy mają przygotowany scenariusz na to, co się stanie, jak będą sfałszowane wybory? – mówi nam prof. Radosław Markowski, politolog z Uniwersytetu SWPS. – Chciałbym tu podkreślić, że to właśnie Donald Tusk i Szymon Hołownia są najbardziej odpowiedzialni za to, co stanie się w następnych wyborach, zakładając, że będą uczciwe. Inne partie nie są tak ważne – dodaje.
Opozycja, która chce grać rolę opozycji konstruktywnej, w istocie staje się opozycją koncesjonowaną. Albo taką, która będzie podejrzewana o dogadywanie się z władzą za plecami swojego elektoratu. PiS dobrze to wie i rozgrywa naiwnych przeciwników, kiedy tylko potrzebuje.
Są mądre reformy, głupie reformy i reformy ministra Czarnka, a więc – poza skalą. On działa jak komunistyczny kacyk, któremu się wydaje, że jak ma władzę, to zmieni ludzkie dusze według partyjnego formatu. Tylko dziś młodzież nie jest głupia, ani zastraszona – mówi nam prof. Magdalena Środa, etyczka, filozofka, feministka. – Urodziłam się w systemie totalitarnym i bardzo nie chciałabym w takim umrzeć. Ale wszystko zależy od nas, obywateli (może nawet bardziej od obywatelek) i od opozycji: czy potrafi się dogadać i czy potrafi stłumić narcyzm przywódców? – dodaje
Z całej strategii rozegrania Donalda Tuska niewiele zostało. Tusk daje sobie świetnie radę z anonimami z TVP i prawicowego pospolitego ruszenia, kupionymi propagandystami i bardziej subtelnymi „symetrystami”, podczas gdy PiS-owscy „mężowie stanu” przewracają się o własne sznurowadła – pisze Cezary Michalski