– Celem terrorystów jest właśnie wywołanie strachu. Polacy się boją, a PiS cynicznie chce to wykorzystać. Rządzący budują narrację, że dopóki dzierżą stery władzy, to żaden uchodźca nie stanie na naszej ziemi. Pytam: jeżeli nie wpuścimy kilkuset kobiet i dzieci, to nas uchroni przed prawdopodobieństwem zamachów terrorystycznych? Czy to znaczy, że nie wpuścimy też nikogo, kto będzie prosił o azyl z jakiegokolwiek państwa byłego ZSRR? Nikt mi nie wmówi, że państwo, które zawsze korzystało z pomocy, teraz powinno odwrócić się od całego cywilizowanego świata plecami i nigdy nie przyjąć ani jednego uchodźcy – mówi i pyta w rozmowie z wiadomo.co poseł PO Rafał Trzaskowski, wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej i były wiceminister spraw zagranicznych. Rozmawiamy też o polityce strachu, o tym, że Jarosław Kaczyński nie rozumie UE, a Europie kończy się cierpliwość, a także o przejmowaniu sądów i cynicznym wykorzystywaniu katastrofy smoleńskiej.