PRL
Waldemar Kuczyński: To była burza, a nie karnawał
W momencie podpisywania porozumień miałem prawie fizyczne odczucie, że w tym momencie runęła bariera strachu przed władzą, która jest podstawowym mechanizmem stabilizującym dyktatury. I że otwarła się droga dla lawiny, która ruszy przez kraj, a mianowicie do błyskawicznego tworzenia „niezależnych i samorządnych związków zawodowych”, gigantycznej organizacji samoobrony. I że to nie może się skończyć dobrze, bo to kolejny bunt wewnątrz imperium sowieckiego, wtedy jeszcze w poczuciu potęgi – mówi nam Waldemar Kuczyński, uczestnik Sierpnia ’80, ekonomista, minister przekształceń własnościowych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego
Piotr Gajdziński: Inteligencjo! Larum grają
Na początku lat dziewięćdziesiątych polska inteligencja wcisnęła swój etos w elegancki pokrowiec i powiesiła w szafie. Uznała, że po zmianie ustroju i wprowadzeniu wolnego rynku historia się skończyła i czas przerodzić się w klasę średnią, zamienić wełnianą marynarkę z łatami na łokciach, golf i dżinsy na garnitur i krawat. Po trzydziestu latach przyszedł czas na odkurzenie pokrowca – pisze Piotr Gajdziński
Można oślepnąć dwa razy
„Część wykształconych, wykonujących inteligenckie zawody i aktywnych społecznie Polaków, z pokolenia, które świadomie przeżyło PRL, uległa zaślepieniu proponowaną przez PiS ideologią” – pisze Magdalena Bajer w tekście, który publikujemy za zgodą miesięcznika „Odra”, gdzie pierwotnie się ukazał (nr 2/19). I dodaje: „Dała się przekonać, że wizja państwa, jaką ta partia urzeczywistnia, jest dobrym wariantem demokracji, … Czytaj dalej
Chris Niedenthal: Nie chciałbym fotografować Kaczyńskiego
Kilka dni temu na konwencji PiS mówiono, że Polska nigdy nie była jeszcze taka wolna i taka demokratyczna, to są te same słowa i frazy, których używali komuniści. Też chwalili, usprawiedliwiali, wmawiali, a rzeczywistość była inna. Teraz PiS robi to samo i nie rozumiem, dlaczego ludzie w to wierzą, na szczęście nie wszyscy – mówi nam Chris Niedenthal, wybitny fotograf, jeden z najbardziej cenionych w Europie polskich fotoreporterów. – Przyjechałem do Polski jako młody człowiek w latach 70. i zacząłem fotografować to, co się wówczas działo, jak to wyglądało. Później kontynuowałem fotografowanie w klatach 80. i 90. Teraz poczułem również obowiązek dokumentowania tego, co się dzieje – dodaje
Bogdan Borusewicz: Po stronie władzy nie ma znaczących postaci Sierpnia
Wiedzieliśmy, że musimy postępować rozważnie, aby nie posunąć się za daleko. Musieliśmy stworzyć przestrzeń do rozmów, dociskać drugą stronę, ale z umiarem, aby nie zapędzić władzy w kąt, z którego nie będzie się mogła ruszyć, bo wówczas zostanie jej tylko agresja – mówi nam Bogdan Borusewicz, uczestnik Porozumień Sierpniowych, główny inicjator strajku, legenda „Solidarności”, dziś senator PO. Pytamy o przebieg tamtych wydarzeń, ale też o to, co dzieje się dzisiaj, i czy dostał zaproszenie na oficjalne obchody z udziałem prezydenta. – Nie dostałem, być może zaproszenie leży w Warszawie, ja jestem w Gdańsku, ale nie sądzę. Zresztą nie wydaje mi się, abym był tam oczekiwany – dodaje.
Jerzy Borowczak: Głos protestu nie trafia do PiS, tak jak nie trafiał do ubeków
Staram się czasami rozmawiać z tymi, którzy wtedy walczyli o wolność, ale to jest bardzo trudne. Oni są jak w amoku, jakby wstąpili do jakiejś sekty. Niektórzy próbują się tłumaczyć, a inni mówią wprost – nie licz na mnie. I nie liczę. Myślę, że część z nich robi to, co robi, tylko dla korzyści. Tak było, jest i będzie. Ale są też tacy, którzy przyznają, że nie wiedzą, jak długo to wytrzymają – mówi w rozmowie z nami Jerzy Borowczak, poseł Platformy Obywatelskiej, kiedyś działacz opozycji demokratycznej, jeden z inicjatorów strajku w Stoczni Gdańskiej, bliski współpracownik Lecha Wałęsy.
Jak gnije władza
Początek jest nieuchwytny, ale proces gnicia obozu rządzącego jest immanentną cechą polityki. Każdego obozu rządzącego. Przychodzi zawsze, zawsze doprowadza do przegranej, a czasem do klęski. Wszystko wskazuje na to, że w rządzie Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął się bardzo wcześnie, zaledwie po nieco ponad dwóch latach rządów – pisze Piotr Gajdziński, którego tekst publikujemy za zgodą … Czytaj dalej
Mec. Jacek Dubois: Im więcej represji, tym szybszy koniec władzy
W momencie, kiedy zagrożone są pryncypia państwa prawa, to partykularne interesy i podziały powinny zejść na drugi plan. Przykładowo: skoro walczymy o Warszawę, to wystawianie wielu kandydatów z różnych demokratycznych ugrupowań jest sygnałem, że nic złego się jednak nie dzieje i że jest to zwykła walka polityczna, a nie obrona porządku konstytucyjnego. W 1989 roku … Czytaj dalej
Prof. Leszek Balcerowicz: Czułostkowi nienawistnicy importują tandetę
Używając tego samego wyzwiska, czyli słowa „neoliberalizm”, krytykuje mnie z jednej strony Adrian Zandberg z Partii Razem, a z drugiej Mateusz Morawiecki z PiS. Ale to nie jest polska specjalność, tylko szersze zjawisko. Wolność w ramach prawa jest atakowana przez różnych kolektywistów, którzy mają swoje źródła albo w marksizmie, albo w skrajnym nacjonalizmie – mówi … Czytaj dalej