Sejmowa komisja „debatowała” nad prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN. Poprawki PiS-u zostały przyniesione w teczce i przegłosowane. Wbrew posłom opozycji i negatywnej opinii Biura Legislacyjnego Sejmu. Pełną władzę miał przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz, którego opozycja za prowadzenie obrad chce postawić przed prokuratorem. Było głośno, tłoczno i z problemami technicznymi. Opozycja domagała się odroczenia posiedzenia. Nie udało się, zorganizuje za to własne wysłuchanie publiczne. – Nie znam takiego trybu procedowania nad ustawami zmieniającymi ustrój państwa – mówi wiadomo.co dr Ryszard Balicki, konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego. Ostrzega, że PiS będzie mógł powołać członków KRS „szybko i we własnym gronie”.
Po kilku dniach masowych protestów organizacji pozarządowych, Sądu Najwyższego i Rady Europy PiS wycofało się z niektórych kontrowersyjnych zapisów w nowelizacji ustawy o zgromadzeniach. Sukces? Z pewności tak. Jednak studzimy entuzjazm. Co do meritum ciągle jest się czego obawiać.