Chwaleniu się przez rząd, PiS i Jarosława Kaczyńskiego zaproszeniem Polski na szczyt G20 nie ma końca. Rządząca partia przekonuje, że po raz pierwszy w historii Polska weźmie w nim udział. W 2011 roku w Paryżu na spotkaniu najbogatszych państw był ówczesny minister finansów Jacek Rostowski. Cieniem na zaproszenie rzuca się też towarzystwo – oprócz Polski zaproszenie dostały m.in. Wybrzeże Kości Słoniowej, Rwanda i Senegal. Ale to nie jedyne fakty, o których PiS woli zapomnieć w tej sprawie.