Ciekawe, że pomysł Nicolae Ceaușescu z 1966 roku był taki sam i docelowo on zakazał całkowicie aborcji, używając podobnej argumentacji jak teraz u nas. Dziwie się, bo Kaczyński chełpi się tym, że zna historię i jest oczytany. Gdyby znał, wiedziałby, jak dyktator Rumunii skończył – mówi nam prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW. – To z pewnością też ukłon w stronę Konfederacji, która nie będzie już tak ostro krytykować rządu. Wiadomo, że Kaczyńskiemu zależy tylko na władzy, zatem używa praw kobiet czy praw zwierząt wyłącznie instrumentalnie. Moim zdaniem jest zły do szpiku kości – dodaje