– Metodą marszałka Kuchcińskiego stało się odbieranie głosu i niedopuszczanie wniosków formalnych – mówi wiadomo.co Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO. W styczniu partia ma podjąć decyzję, czy złoży kolejny wniosek o odwołanie marszałka Sejmu. Według polityków opozycji, marszałek „knebluje usta opozycji”. – Zachowuje się gorzej niż Stanisław Gucwa, marszałek w PRL – kwituje poseł opozycji.
Poseł PO Sławomir Nitras przez 3 miesiące będzie miał obniżoną o połowę pensję. To kara za wdanie się w dyskusję z marszałkiem Sejmu. To zresztą nie pierwsza jego kara. – Odbieram to jako próbę zastraszenia posłów opozycji. Posłużyłem jako straszak. Ale nie dam sobie zamknąć ust – mówi wiadomo.co poseł Nitras. Co jeszcze może zrobić marszałek Sejmu? Wyłączyć posłowi opozycji mikrofon. Tak dzieje się często. W piątek swojego wystąpienia na sali plenarnej nie mógł dokończyć poseł Platformy Rafał Grupiński.
Posłowie PO otrzymali oficjalne pisma w sprawie nałożonych na nich kar finansowych. Czworo posłów Prezydium Sejmu ukarało za ich wystąpienia z listopada i grudnia 2016 roku. Część kar nałożono bezprawnie, dlatego że to marszałek Marek Kuchciński złamał regulamin. – Panie marszałku Kuchciński, pan nas nie wystraszy. Może pan nas karać, ale nie zamknie pan nam ust – mówi szef klubu PO Sławomir Neumann. Platforma składa też wniosek w sprawie ukarania prezesa PiS-u za zabieranie głosu w sposób niezgodny z regulaminem Sejmu.
Ale na stanowisku Marszałka Sejmu zostaje. Tak zdecydował Jarosław Kaczyński. Sam wyszedł na mównicę w obronie Kuchcińskiego. Chociaż jego wystąpienie to był przede wszystkim atak na opozycję i próba obrócenia wszystkiego w żart. Tak najłatwiej. Odwołania Marka Kuchcińskiego domagała się PO. – Nie może być tak, że marszałek Sejmu jest asystentem prezesa partii rządzącej – mówił lider Platformy Grzegorz Schetyna. Lista zarzutów jest zresztą długa: łamanie konstytucji, regulaminu Sejmu, kneblowanie opozycji, nielegalne posiedzenie Sejmu 16 grudnia. – Gdyby pan miał odrobinę honoru, podałby się do dymisji sam – o to apelował szef klubu PO Sławomir Neumann. Apelował oczywiście bezskutecznie.
PiS chce ograniczyć możliwość składania wniosków formalnych tylko do przewodniczących klubów i kół poselskich, wprowadzić kary finansowe za wystąpienia nie na temat i możliwość odebrania posłom prawa do wyjazdów zagranicznych. Projektu co prawda nie ma, ale jest opinia na jego temat. To znaczy była, bo też zniknęła. Opozycja mówi o rewolucyjnych i niebezpiecznych zmianach. – To może być przesłanka do wznowienia protestu – przyznaje w rozmowie z wiadomo.co poseł PO Michał Szczerba.
Obowiązywać miały stare zasady pracy dziennikarzy. Miały. Ale nie obowiązują. Tym razem marszałek Sejmu postanowił zamknąć dla kamer i mikrofonów jeden z ważnych korytarzy sejmowych. Drzwi strzeże Straż Marszałkowska. Dziennikarze mają też problem z nagrywaniem posłów przy biurach poselskich. A to wszystko pierwszego dnia nowego posiedzenia Sejmu, pierwszego od zawieszenia protestu opozycji.
Marszałek Sejmu wzywa posłów opozycji do złożenia wyjaśnień w sprawie protestu 16 grudnia. Według nich, tylko „eskaluje konflikt” i straszy. Prokuratura wszczyna śledztwo dotyczące przebiegu i organizacji posiedzenia w Sali Kolumnowej. Stanowisko traci szef Straży Marszałkowskiej – informuje PAP. Kozioł ofiarny? W Sejmie jest też wniosek PO o odwołanie Marka Kuchcińskiego. Bez szans, ale jest.