– Sukcesem tej debaty senackiej było to, że dwóch senatorów z klubu PiS wstrzymało się od głosu. Po prostu skala bezczelności i niekonstytucyjności, jaką prezentuje ta ustawa, jest ogromna. Dla pewnych ludzi, którzy jednak mają jakiś własny dorobek, a pan Bobko jest rektorem uniwersytetu w Rzeszowie, to jest sytuacja nie do zaakceptowania – mówi nam senator Marek Borowski. Pytamy o nastrój, jaki towarzyszył debacie o Sądzie Najwyższym, i o kryzys parlamentarny, w którym się znaleźliśmy. Pytamy też, czy prezydent posłucha protestujących i zawetuje ustawy. – To, co ja mu mogę poradzić, to że jak nie wie, jak się zachować, to niech się zachowa przyzwoicie – podpowiada senator Borowski.
Do późnych godzin nocnych w wielu miastach trwały protesty w obronie sądownictwa. „Wolne sądy!”, „Chcemy weta!”, „Konstytucja!” – te hasła niezmiennie od kilku dni słychać na ulicach. Wyjątkowo głośno słychać je było wczoraj. W Warszawie przed Sejmem tysiące ludzi śpiewało hymn i paliło znicze. W tym samym czasie senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji przyjęła, bez poprawek, ustawę o Sądzie Najwyższym.