Ostatnie posiedzenie Sejmu przed wakacjami to czarne dni polskiej demokracji. To teraz PiS dokonał ostatniego etapu zamachu na Sąd Najwyższy i to w dwa dni. Prace nad tym projektem przypominały bardziej zabawę, problem w tym, że bardzo mało śmieszną. To teraz PiS zmienił ordynację wyborczą do PE. To teraz postanowił wzmocnić pałkę na opozycję. Marszałek Sejmu będzie mógł jeszcze ostrzej karać posłów, oczywiście opozycji. Tak działa PiS. Nie ma żadnych hamulców.