Czy Kaczyński traci władzę? Chętnie podążyłbym śladem paru wyjątkowo rozentuzjazmowanych niepisowskich publicystów, ale nie podążę. W Polsce po roku 2015 mit, że Kaczyński już nie rządzi, że całkiem oszalał, że uniemożliwia mu rządzenie kolano… nie spełnił nigdy funkcji mobilizacyjnej. Ci, którzy go używali, dochodzili do wniosku, że skoro ich zdaniem Kaczyński nie rządzi, a jednak rządzi, to winna jest opozycja, a dokładniej PO, Schetyna, Budka czy Tusk – pisze Cezary Michalski
Imposybilizm, który miał być cechą, którą ta władza miała zwalczać, staje się powoli wizerunkiem tej władzy. To może być dla rządzących bardzo niszczące, ponieważ wizerunek skutecznej władzy był jedną z podstaw jej legitymizacji. To stopniowe słabnące państwo jest cechą dominującą w roku 2021 – mówi nam w podsumowaniu roku prof. Andrzej Rychard, socjolog, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. I dodaje: – Życzę nam wszystkim, żebyśmy w 2022 nie musieli się wstydzić naszego państwa i żeby powróciło ono do rodziny krajów zachodnich. Także tego, żebyśmy nie musieli się ekscytować tak bardzo, jak ważną decyzję podjął pan prezydent, bo to pokazuje, do jakich kryteriów doszliśmy. Prezydent zachował się tak jak powinien, zatem życzmy sobie, aby zachowania elity władzy były takie jak powinny i aby to nikogo nie dziwiło
Zamiast działań władzy, trzeba się zadowolić jej propagandowymi wygłupami – pisze Cezary Michalski. Kaczyński i Morawiecki spisali już na straty ofiary kolejnej fali epidemii koronawirusa. Oni czekają, aż „to” się przetoczy, aż kolejne tysiące ludzi umrą. Wtedy decyzje „niewygodne” dla rządu i PiS (bo „denerwujące” antyszczepionkowców) nie będą już potrzebne. A Morawiecki i Kaczyński będą uważać, że przeszli przez pandemię „bez politycznych strat”.