Budżet 2018 przyjęty. Według projektu, dochody państwa wyniosą 355,7 mld zł, a wydatki 397,2 mld. Deficyt ma nie przekroczyć 41,5 mld. – W dobrych, tłustych czasach, szczególnie jak się ma szybko rozwijająca się gospodarkę, jak Polska, należy przygotowywać się na złe czasy – mówi nam były wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski. – Polityka rządu jest nieracjonalna i szkodliwa, na pewno nie odpowiedzialna – dodaje.
– PiS i minister finansów mają szczęście, że mamy dobrą sytuację w samej strefie euro, że mamy przypływ imigrantów z Ukrainy, że wzrost gospodarczy nie jest fantastyczny, ale jest przyzwoity – komentuje dla nas sytuację ekonomiczną i założenia do budżetu 2018 prof. Stanisław Gomułka, ekonomista, ekspert BCC. Czy grozi nam scenariusz grecki? – Na razie nie – mówi prof. Gomułka, ale dodaje: – Rząd jedzie po bandzie.