Tam, gdzie nie działa polskie państwo, będzie działać opozycja i wolne media – mówią politycy Platformy. W Sejmie zaprezentowali tablicę z układem Kaczyńskiego, która została także przekazana do prokuratury. – Wiele osób na tej tablicy to osoby piastujące wysokie stanowiska, które powinny pracować nad wyjaśnieniem sprawy, a robią niewiele – przyznaje poseł Marcin Kierwiński. Politycy opozycji ponawiają apel o utajnienie najbliższego posiedzenia Sejmu i przedstawienie informacji na temat śledztwa dotyczącego spółki Srebrna.

Srebrny układ Kaczyńskiego

– Wiele zależności, które są na tej tablicy, powstało w latach 90., kiedy poprzednicy spółki Srebrna robili interesy z władzą komunistyczną. Na tej tablicy mamy byłych TW i osoby wpływowe w PZPR. (…) Ważne jest też to, że na tablicy są osoby pełniące najważniejsze funkcje w państwie. Wiele osób na tej tablicy to osoby piastujące stanowiska, które powinny pracować nad wyjaśnieniem sprawy, a robią niewiele. Okazuje się, że kiedy afera sięga szczytów władzy, służby kierowane przez te osoby po prostu nie działają – mówił na konferencji prasowej poseł PO Marcin Kierwiński.

Kto jest na tablicy? To ludzie powiązani ze spółką Srebrna i Instytutem Lecha Kaczyńskiego. W centrum jest oczywiście Jarosław Kaczyński. A dalej m.in. Mariusz Kamiński, koordynator służb specjalnych; Ernest Bejda, szef CBA; Piotr Pogonowski; Marek Suski, obecny szef gabinetu politycznego premiera; czy Janina Goss, tzw. szara eminencja PiS-u i członkini zarządu Srebrnej.

Ten materiał został przesłany do prokuratury jako “materiał poglądowy”. – Tam, gdzie nie działa polskie państwo, będzie działać opozycja i wolne media. Wszelkie niezależne instytucje muszą skupić się na wyjaśnieniu tej bulwersującej sprawy. Ta pajęczyna każdego dnia się rozrasta – przekonuje także poseł Cezary Tomczyk.

Apel do marszałka Sejmu

– Ponawiamy nasz apel o utajnienie posiedzenia Sejmu i złożenie przez Prokuratora Generalnego informacji na temat śledztwa dotyczącego spółki Srebrna i zarzutów kierowanych przez austriackiego biznesmena wobec Jarosława Kaczyńskiego – mówi poseł PO Mariusz Witczak.

Politycy PO złożyli taki wniosek już w zeszłym tygodniu. Posiedzenie Sejmu rozpoczyna się w środę 20 lutego i potrwa do piątku 22 lutego.

Poseł Witczak tłumaczy, że to jedyna szansa, aby funkcja kontrolna Sejmu była realizowana. – Instytucje państwa, które są uprawnione do walki z korupcją milczą, nabrały wody w usta. Sytuacja wydaje się kuriozalna i bezprecedensowa. Gdyby sytuacja dotyczyła szarego obywatela, to albo zapukałoby do niego o 6 rano CBA, albo co najmniej zostałby wezwany na przesłuchanie do prokuratury – przyznaje.


Zdjęcie główne: Mariusz Witczak, Marcin Kierwiński, Krzysztof Brejza, Fot. ARWC