Strona główna CO Rząd bez pomysłu na kryzys w oświacie

Rząd bez pomysłu na kryzys w oświacie

18
Reklama

Mimo że następne rozmowy związków nauczycielskich z rządem zapowiedziano na 1 kwietnia, nic nie wskazuje na to, aby doszło do porozumienia. To z kolei oznacza, że 8 kwietnia nauczyciele rozpoczną strajk. W Warszawie będzie to 90 proc. szkół.

Zaporowe żądania

– Te żądania, które formułuje pan Broniarz, są żądaniami całkowicie zaporowymi, które nie są nastawione na to, żeby coś uzyskać, tylko są nastawione na to, żeby nie było porozumienia – stwierdził rano w rozmowie w TVN24 Jacek Sasin z PiS.

– To rząd jest stroną zaporową i wysyła sygnały, że nie cofnie się o krok, a to zadaniem rządu jest przedstawienie koncepcji rozwiązania tej sytuacji, aby do strajku nie doszło – oceniła Krystyna Szumilas, była minister edukacji za rządów PO-PSL.

Reklama

– Pan premier Morawiecki wiele razy przedstawiał różne mapy drogowe, jak dojść do pewnych rozwiązań. Jak widać, w tym przypadku brak koncepcji na przygotowanie takiej mapy – dodała Szumilas.

Podkreślała, że rząd nie przygotował niczego nowego, a podwyżki, o których słyszymy, to waloryzacja, a nie rozwiązanie problemu.

Budżet z gumy, zależy dla kogo

Zdaniem opozycji słowa ministra Jacka Sasina dają wyraźny sygnał, że nie będzie porozumienia w sprawie nauczycielskich podwyżek. – To deprecjonowanie całego dialogu ze związkami zawodowymi, minister dał sygnał, że na Nowogrodzkiej nie ma zgodny na żadne podwyżki dla nauczycieli – uważa Rafał Grupiński z PO.

– Premier mówił, że budżet nie jest workiem bez dna, nie jest z gumy. Chciałbym przypomnieć panu premierowi Morawieckiemu, że Jarosław Kaczyński uważa, że ten budżet jest z gumy i premier wypowiada sądy sprzeczne ze swoim partyjnym szefem – dodaje Rafał Grupiński.

Zdaniem posłów opozycji wypowiedzi rządu potwierdzają, że negocjacje w Centrum Dialog to kampania wyborcza premier Szydło i pań, które startują do PE. W ich ocenie to także próba skłócenia środowiska nauczycielskiego.

Coraz bliżej strajku

Według informacji ZNP do strajku przystąpi prawie 90 proc. placówek. W stolicy będzie to aż 90 proc. podstawówek, ponad 85 proc. liceów i szkół zawodowych oraz 62 proc. przedszkoli.

Strajk ma ruszyć 8 kwietnia na 2 dni przed egzaminami. Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądać ich organizacja i czy w ogóle do nich dojdzie.
Rząd nie przedstawił też żadnego planu awaryjnego.


Zdjęcie główne: Anna Zalewska i Beata Szydło, Fot. Flickr/KPRM/M. Rzewuski 
Reklama