Wicedyrektor Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Polityk Publicznych UJK w Kielcach, dr Witold Sokała, jest zdania, że Rosja słabnie. Wskazał na zgodę na inspekcję Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w największej w Europie elektrowni nuklearnej w Zaporożu. Wcześniej reżim Putin blokował takie działania. Tyle że ekspert ma dla nas też złe informacje.

Inspekcja w Zaporożu

Ekspert wskazuje na to, jakie znaczenie może mieć decyzja Kremla.

– Jeśli inspektorzy jednak wjadą, a wszystko na to wskazuje, ich ustalenia pewnie pozwolą rozwiać kilka mitów i bardzo utrudnią Kremlowi jego propagandę. Pewnie dlatego już teraz, wyprzedzająco, stara się podważyć wiarygodność MAEA, oskarżając ją o bycie bezwolnym narzędziem Amerykanów, co jest oczywistą bzdurą, bo to instytucja ONZ, i wpływy USA wcale nie są tam decydujące, wielokrotnie w przeszłości agencja dowiodła swej niezależności – tłumaczy Sokała w rozmowie z Onetem.

Podobny proces mięknięcia Rosji widać w sprawie eksportu ukraińskiej żywności. Kreml najpierw blokował próby transportu zboża z Ukrainy, ale niedawno włączył i w tej kwestii zielone światło.

Teoretycznie to dobrze, ale przez to musimy się też – paradoksalnie – przygotowywać na najgorsze scenariusze.

Reklama

Reklama