Reklama

PiS odwołało posiedzenie komisji obrony narodowej, podczas którego wyniki swoich prac miała przedstawić tzw. podkomisja smoleńska. Wnioskowała o to PO. – To cyniczne zachowanie PiS-u, ucieka przed pytaniami o to, co ta komisja w ogóle robi – komentuje poseł PO Marcin Kierwiński. Odbyło się za to posiedzenie komisji, na którym mowa była o zakupie samolotów dla VIP-ów za 3 mld zł i to bez przetargu. Emocje były ogromne.

Dlaczego komisja obrony narodowej została odwołana?

Poinformował o tym bardzo lakonicznie przewodniczący komisji obrony: – Posiedzenie komisji w czwartek się nie odbędzie, dlatego że 3 ważnych członków podkomisji jest na wyjeździe za granicą – tyle poseł PiS-u Michał Jach.

To miał być debiut nowego przewodniczącego podkomisji smoleńskiej Kazimierza Nowaczyka. Przypomnijmy, jej dotychczasowy szef, dr Wacław Berczyński, porzucił to stanowisko i wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Nie wiadomo, czy w ogóle zamierza do Polski wrócić.

Tymczasem pojawiły się nowe informacje dotyczące jego wcześniejszej aktywności. Dziennikarze “Super Expressu” dotarli do dokumentów dotyczących zatrzymania Berczyńskiego w sierpniu 2004 roku. Berczyński trafił do aresztu w Filadelfii. Zarzucano mu obrazę sądu, szykanowanie oraz groźby terrorystyczne. Więzienie opuścił następnego dnia, po wpłaceniu 2000 dolarów kaucji. Co ciekawe, on sam “nic nie pamięta”.

Reklama

PO: cyniczne zachowanie PiS-u

– Nie pierwszy raz PiS ucieka przed pytaniami, co ta podkomisja robi. To jest cyniczne zachowanie PiS-u, który boi się jakichkolwiek pytań – mówi poseł PO Marcin Kierwiński. – Pan Berczyński uciekł do Stanów Zjednoczonych, a pan Nowaczyk ucieka od pytań. Cynizm, gra Smoleńskiem i cały czas uciekanie od tego, aby nie powiedzieć: “nie zrobiliśmy nic; wszystko, co do tej pory mówił minister Macierewicz, to kłamstwa” – ironizuje Kierwiński.

Ostatnia publiczna aktywność podkomisji to film zaprezentowany 10 kwietnia, w którym mowa jest o wybuchu termobarycznym. Oczywiście bez żadnych dowodów. Komisja pracuje już 15 miesięcy, czyli dłużej niż pracowała komisja Jerzego Millera. Gdzie jest raport z jej prac?

– Tego raportu nie ma, dzisiaj trzeba to wyraźnie powiedzieć. Nie ma żadnego raportu z tej 15-miesięcznej pracy. Ale co najgorsze, nie ma żadnego dowodu na poparcie bulwersujących hipotez. Na przestrzeni 7 lat Antoni Macierewicz sformułował ok. 20 różnych hipotez, ale żadnej nie potrafił udowodnić. Sędzią dla Antoniego Macierewicza i jego podkomisji smoleńskiej jest czas – dodaje były wiceminister obrony narodowej poseł Czesław Mroczek.

Dlaczego rząd kupił samoloty dla VIP-ów bez przetargu?

Takie pytanie padło za to na posiedzeniu komisji obrony narodowej. – Dlaczego trafiliśmy do firmy Boeing? Dlatego, że to był jedyny producent tego sprzętu. Nie było innego producenta. Nie było innego sprzętu i dziwnym byłoby, gdybyśmy skorzystali z udziałem pośrednika – tłumaczył wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.

Padały też pytania o “pomoc” w tym zakupie dr. Wacława Berczyńskiego, byłego przewodniczącego podkomisji smoleńskiej, który w USA przez wiele lat pracował właśnie dla Boeinga. – Nie było w tym postępowaniu ani razu pana Berczyńskiego. W żaden sposób nie uczestniczył w tym postępowaniu tyle Bartosz Kownacki.

PiS kończy dyskusję

Ta sprawa budzi ogromne emocje.

PiS w trakcie dyskusji na posiedzeniu komisji – po opinii 3 posłów PO – zgłosił wniosek o zamknięcie dyskusji i go przegłosował. Nowe standardy.

Wątpliwości co do tego zakupu mają nie tylko posłowie opozycji, ale także Krajowa Izba Odwoławcza. Uznała, że negocjując umowę na samoloty dla VIP-ów tylko z Boeingiem, Inspektorat Uzbrojenia MON naruszył przepisy o uczciwej konkurencji. Czekamy na decyzję sądu w tej sprawie.

PiS domaga się także odrzucenia w pierwszym czytaniu projektu PO dotyczącego wprowadzenia konieczności rejestracji wszystkich lotów VIP-ów. – Po prostu nie chcą transparentności – kwituje Marcin Kierwiński.


Zdjęcie główne: Wywieszka komisji obrony narodowej, Fot. Adrian Grycuk, licencja Creative Commons

Reklama