Reklama

Posłowie PO otrzymali oficjalne pisma w sprawie nałożonych na nich kar finansowych. Czworo posłów Prezydium Sejmu ukarało za ich wystąpienia z listopada i grudnia 2016 roku. Część kar nałożono bezprawnie, dlatego że to marszałek Marek Kuchciński złamał regulamin. – Panie marszałku Kuchciński, pan nas nie wystraszy. Może pan nas karać, ale nie zamknie pan nam ust – mówi szef klubu PO Sławomir Neumann. Platforma składa też wniosek w sprawie ukarania prezesa PiS-u za zabieranie głosu w sposób niezgodny z regulaminem Sejmu.

PO: PiS nas nie zastraszy

Głosami polityków PiS oraz Stanisława Tyszki z Kukiz ’15 Prezydium Sejmu 24 marca nałożyło finansowe kary na czworo posłów Platformy. Monika Wielichowska, Henryka Krzywonos-Strycharska i Krzysztof Gadowski mają stracić jedną czwartą miesięcznego uposażenia, czyli ok. 1740 zł netto. Sławomir Nitras najwięcej, bo połowę uposażenia przez dwa miesiące, czyli łącznie 6959 zł.

– Zgodnie z regulaminem Sejmu możemy zabierać głos z mównicy. Tego nam marszałek nie zabierze. Chociażby na każdym posiedzeniu wlepiał mi jakąś karę finansową, to ja zawsze będę walczyła o wolność słowa i swoich poglądów i wyrażała swoje opinie zgodnie z regulaminem, bo tak zrobiłam. Będę się odwoływać i jestem pewna, że wygram na końcu drogi, bo racja jest po mojej stronie – mówi Monika Wielichowska.

Posłowie największej partii opozycyjnej zostali ukarani przede wszystkim za, według marszałka Sejmu, niezgodne z regulaminem Sejmu wystąpienia. Chodziło o składanie wniosków formalnych, a do tego w każdym momencie trwającego posiedzenia mają prawo.

Reklama

Zgodnie z regulaminem Sejmu (art. 184 ust. 3 pkt 1.) poseł ma prawo złożyć wniosek formalny o przerwę w obradach, na jego uzasadnienie ma dwie minuty. Regulamin (art. 23) pozwala Prezydium Sejmu na nałożenie kary finansowej na posła “w przypadku uniemożliwiania przez posła pracy Sejmu lub jego organów”, a w szczególności w przypadkach, gdy marszałek musi dwukrotnie upomnieć posła (art. 175).

W przypadku Moniki Wielichowskiej nie ma żadnych wątpliwości, że to marszałek Sejmu złamał regulamin, nie dopuszczając posłanki PO do głosu. Wyglądało to tak:

– Domagałem się, aby na posiedzeniu Sejmu podjąć temat likwidacji kopalń i miejsc pracy, w kontekście tego, co PiS mówił w kampanii wyborczej. Za to pan marszałek ukarał mnie karą finansową, nie rozumiem, dlaczego. Mieszkańcy Śląska i górnicy chcieli wiedzieć przed świętami, co szykuje im PiS. To jest mój obowiązek jako posła ze Śląska – tłumaczy Krzysztof Gadowski.

Szef klubu PO poseł Sławomir Neumann podsumowuje krótko: – Posłowie zostali ukarani za słowa prawdy.

Marszałek powinien ukarać Jarosława Kaczyńskiego

PO domaga się ukarania Jarosława Kaczyńskiego za zabieranie głosu w sposób niezgodny z regulaminem Sejmu. W tej sprawie politycy złożyli już pismo do marszałka Sejmu.

– W tej kadencji Sejmu Kaczyński jest posłem, który najczęściej w sposób niezgodny z regulaminem zabiera głos. W tej kadencji 16 razy zabrał głos w Sejmie, z czego 8 razy zrobił to w sposób niezgodny z regulaminem Sejmu. Domagamy się od marszałka Kuchcińskiego symetrii. Domagamy się tego, żeby na podstawie tych samych przepisów, na podstawie których ukarał nas, ukarał Kaczyńskiego. To jedyny sposób, w jaki może nam udowodnić, że w sposób bezstronny, obiektywny, traktując równo wszystkich posłów prowadzi obrady Sejmu – mówi poseł Sławomir Nitras.

To on został ukarany najwyższą karą, bo za trzy swoje wystąpienia. Jedno, z wnioskiem o przerwę miało miejsce 16 grudnia, czyli w dniu kiedy rozpoczął się protest posłów opozycji.

Wystąpienia Sławomira Nitrasa:

13 grudnia

14 grudnia

16 grudnia

Posłowie PO będą się od tej decyzji Prezydium Sejmu odwoływać. Mają na to 7 dni.


Zdjęcie główne: Marek Kuchciński, Fot. Piotr Drabik, licencja Creative Commons

Zapisz

Reklama