Reklama

Nie wiadomo o której i czy w ogóle rozpoczną się dzisiaj obrady Sejmu. Teraz trwa druga już przerwa w Konwencie Seniorów. PO zaproponowała, aby przesunąć obrady Sejmu do 18 stycznia. PiS odpowiedział, że zgodzi się na to, jeżeli protestujący posłowie opuszczą salę obrad. Nie ma takiej możliwości – odpowiada Platforma. Na razie trwają partyjne narady.

Przerwa w obradach i projekt uchwały

– Propozycja PO przerwy w obradach Sejmu oraz projekt uchwały ws. rozwiązania kryzysu budżetowego to szansa dla PiS na legalne, zgodne z prawem wyjście z kryzysu parlamentarnego – przekonuje szef klubu PO Sławomir Neumann.

Oto projekt uchwały:

Reklama

15991880_1550150808333185_736406793_o 15978733_1550151824999750_2134622323_n

Polityk PO mówi wprost: – Daliśmy szansę PiS na legalne, zgodne z prawem wyjście z kryzysu parlamentarnego, w który wpuścił nas PiS i marszałek Marek Kuchciński. Jeżeli PiS nie jest zainteresowane rozwiązaniem konfliktu, a jego eskalacją, na ten scenariusz też jesteśmy oczywiście gotowi.

Warunek PiS: zakończenie protestu

W przerwie posiedzenia Konwentu Seniorów w gabinecie marszałka odbyło się spotkanie na szczycie: premier Beata Szydło, prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef klubu PiS Ryszard Terlecki oraz m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Wstępna odpowiedź PiS jest taka, że możliwe jest przesunięcie obrad Sejmu, ale tylko wtedy, gdy  posłowie PO i Nowoczesnej zrezygnują z protestu i opuszczą salę plenarną. Poza tym nie ma mowy o powtórzeniu głosowań budżetowych.

PO sali nie opuści. – Nie po to protestujemy tam od 16 grudnia, żeby teraz w ostatniej chwili rezygnować – usłyszałam od jednego z posłów PO. Taka decyzja zapadła też podczas posiedzenia zarządu partii.

– To nie jest żadna nowa propozycja, chcą żebyśmy opuścili salę sejmową, ale niczego nie deklarują w zamian – tak szef PO Grzegorz Schetyna odniósł się do warunków PiSu. Ale jednocześnie zadeklarował, że jest otwarty na rozmowy, do których – jak mówił – jest “przestrzeń”.

– Wychodzenie z sali sejmowej może być elementem porozumienia, a nie warunkiem stawianym przez Prawo i Sprawiedliwość, bo inaczej to nie ma sensu – mówił po spotkaniu władz partii Sławomir Neumann.

– Nie ma zgody na to, aby łamać prawo. Dajemy gwarancję legalnego przyjęcia budżetu. Ale oszukać się  nie damy – dodaje poseł PO Andrzej Halicki.

Galeria sejmowa cały czas zamknięta

Miała zostać otwarta 45 minut przed rozpoczęciem obrad, ale cały czas nie została:

15978733_1550181438330122_1540130828_n

Na salę próbowali wejść też senatorowie PO: – Złożyliśmy pismo do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, domagając się wpuszczenia senatorów RP na galerię sejmową. Mamy do tego pełne prawo; zamknięcie galerii uniemożliwia nam wykonywania mandatu senatorskiego – mówił dziennikarzom Bogdan Klich.


pap-malyZdjęcie główne: posłowie na zamkniętej sali obrad, PAP/Radek Pietruszka

Reklama