Reklama

“Biała Europa”, “Módlmy się o islamski Holocaust”, “Śmierć wrogom ojczyzny” – takie hasła pojawiły się na transparentach podczas tzw. Marszu Niepodległości. Pojawił się także transparent z symbolem krzyża celtyckiego, symbolu neofaszystów. Minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak tych haseł nie widział, a według TVP to “piękny marsz patriotów”. – To była wielka eksplozja nienawiści, rasizmu i ksenofobii. To są polityczne dzieci PiS – komentuje lider PO Grzegorz Schetyna i domaga się stanowczej reakcji władz. Nowoczesna składa zawiadomienie do prokuratury. Z niedowierzaniem patrzy także świat.

“Polska nie może mieć agresywnej i ksenofobicznej twarzy”

– Widzieliśmy wielką eksplozję nienawiści, rasizmu i ksenofobii. To, co zobaczyliśmy na marszach w Warszawie i Wrocławiu, jest nie do zaakceptowania, jest hańbą dla Polski i politycznych protektorów, którzy dają przyzwolenie na takie zachowania – mówi lider PO. Grzegorz Schetyna nie ma wątpliwości, że “politycznymi ojcami są politycy PiS”.

– Dość. Musi być polityczna odpowiedzialność. Ci, którzy do tego doprowadzili, muszą zapłacić polityczną cenę. To efekt polityki nienawiści, którą prowadzi Jarosław Kaczyński i rząd PiS. Nie można Polaków dzielić, budować nienawiści, prowadzić polityki promującej nazizm. Będziemy się temu czynnie przeciwstawiać – mówi Schetyna.

Domaga się od premier Beaty Szydło i Jarosława Kaczyńskiego “stanowczego i twardego odcięcia” od tych haseł i zachowań. – To rujnuje Polską opinię i kompromituje Polskę w świecie. Nie pozwolimy, aby świat patrzył na Polskę przez pryzmat polityki nienawiści i wykluczenia. To jest hańba. Polska nie może mieć agresywnej i ksenofobicznej twarzy. Polska musi być krajem tolerancji, szacunku i wspólnoty – dodaje lider Platformy.

Reklama

Według przewodniczącego Platformy, organizacje, które mają na sztandarach takie hasła, powinny zostać zdelegalizowane: – Zdelegalizować tych wszystkich, którzy propagowali język nienawiści w sobotę. Wszystkie organizacje, które są odpowiedzialne za organizowanie tego marszu, tych antysemickich, faszystowskich, nazistowskich ekscesów, muszą zostać zdelegalizowane.

“To było nawoływanie do faszyzmu”

– Składamy zawiadomienie do prokuratury w sprawie Marszu Niepodległości. Widząc stanowisko ministra Mariusza Błaszczaka w tej sprawie, nie sądzimy, aby polskie władze, albo sama prokuratura wystąpiła z takim wnioskiem – mówi lider Nowoczesnej.

Ryszard Petru zapowiada, że będzie rozliczał prokuraturę i polityków PiS: – To było ewidentne złamanie art. Kodeksu karnego. To było nawoływanie do faszyzmu. Jeżeli prokuratura za każdym razem nie będzie widziała znamion przestępstwa, to znaczy, że wyjmuje białą flagę. Mamy już białą flagę na Pałacu Prezydenckim i resorcie ministra Błaszczaka, zobaczymy, jak będzie w przypadku prokuratury. Będziemy też rozliczać polityków PiS-u z tego, dlaczego nic nie zrobili. Z każdym rokiem, jeżeli tego nie zatrzymamy teraz, agresja będzie narastać.

Lider Nowoczesnej domaga się także dymisji ministra spraw wewnętrznych i administracji, bo, jak mówi, “nie może wciskać nam kitu, że było pięknie i ładnie, bo było po prostu niebezpiecznie”.

Apeluje też do prezydenta o nieposzerzanie składu Komitetu Obchodów Setnej Rocznicy Święta Niepodległości o przedstawicieli środowiska Marszu Niepodległości. “Ufam, że kierując się szacunkiem dla dokonań polskich bohaterów dołoży pan wszelkich starań, by setna rocznica odzyskania niepodległości była obchodzona z należytą godnością” – napisał Ryszard Petru w liście skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy.

“Upiorna atmosfera”, “60 tys. nazistów w Warszawie”

Rasistowskie hasła widzieli nie tylko politycy opozycji. “60 tys. nazistów w Warszawie” – tak na Twitterze napisał Jesse Lehrich, były rzecznik Hillary Clinton ds. zagranicznych. Jako przykład podał hasła takie, jak “Czysta krew”, “Europa będzie biała” czy “Módlmy się o islamski Holocaust”.

MSZ Izraela nazwało za to sobotni marsz “niebezpiecznym” i podkreśliło, że zorganizowały go “elementy ekstremistyczne i rasistowskie”. Rzecznik resortu wyraził jednocześnie nadzieję, że organizatorzy zostaną ukarani przez polskie władze.

O swoich wrażeniach z Marszu Niepodległości opowiedział także korespondent ABC News John Longman: “To nie wyglądało jak obchody, tylko jak agresywne wezwanie na wojnę” – napisał na Twitterze.

“Protestujący nacjonaliści zakłócili obchody polskiego Święta Niepodległości” – tak marsz narodowców opisał portal amerykańskiej stacji CNN.

“Sueddeutsche Zeitung” pisze o “przemarszu ekstremistów”. “Marsz Niepodległości nie był jedynym wydarzeniem, którym Polacy uczcili odzyskanie niepodległości 11 listopada 1918, przysłonił jednak wszystkie inne” – stwierdza warszawski korespondent niemieckiej gazety Florian Hassel. “Z unoszącą się nad centrum Warszawy chmurą czerwonego dymu z rac i pochodni radykałowie stworzyli w to i tak już ponure, listopadowe popołudnie, upiorną atmosferę” – opisuje Hassel.

W zachodnich mediach przekaz z polskiego święta zdominowały informacje o udziale skrajnie prawicowych ugrupowań nie tylko z Polski, ale również innych części Europy, a także na wznoszonych przez nich radykalnych hasłach.


Zdjęcie główne: Fot. Pixabay

Reklama