Reklama

Klub PO złożył w środę projekt uchwały sprawie powołania komisji śledczej ds. GetBack. – To wielka afera finansowa spółki, nad którą parasol ochronny trzymały obecne władze – mówi szef klubu PO Sławomir Neumann. Platforma chce, aby wniosek trafił pod obrady Sejmu już w przyszłym tygodniu.

“Kto oślepił instytucje państwowe?”

– Komisja ma wyjaśnić wielką aferę finansową, która wstrząsa rynkiem finansowym. Starty mogą przekraczać 2,5 mld zł, poszkodowanych może być 30 tys. osób – mówił na konferencji prasowej szef klubu PO.

Sławomir Neumann przypomina, że spółka GetBack była “wielokrotnie partnerem imprez, w których brały udział najważniejsze osoby w państwie”. Na jednej z nich, a konkretnie na wręczeniu nagrody “Człowieka Wolności”, był także prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Poseł PO mówi o “parasolu ochronnym trzymanym przez ludzi władzy”. – Nie działała KNF, służby specjalne i prokuratura. To mogło być spowodowane tym, że wrażenie politycznego parasola ochronnego dawanego przez władze było tak wielkie, że paraliżowało te instytucje – tłumaczy Neumann.

Reklama

– Afera ustępuje rozmiarami tylko aferze SKOK-ów, tylko tam wyparowało więcej pieniędzy. Wszystko działo się pod okiem instytucji państwowej – mówi także poseł Krzysztof Brejza. I pyta: – Kto trzymał parasol ochronny nad spółką GetBack? Kto oślepił instytucje państwowe? Gdzie był KNF, ABW, CBA?

Według niego ta sprawa jest dowodem na to, że “PiS stworzył państwo z dykty i tektury, w pełni teoretyczne”.

“Gdzie wyprowadzono gigantyczne pieniądze”?

Dlaczego niezbędna jest komisja śledcza w tej sprawie? – Mamy obawy, że działanie służb i prokuratury mogą być utrudnione, bo w tej kwestii dużo do powiedzenia mogą mieć osoby, które pełnią najważniejsze funkcje w państwie. Łącznie z premierem Mateuszem Morawieckim, który był informowany o tym, co dzieje się w spółce przez swojego ojca Kornela Morawieckiego – odpowiada Sławomir Neumann.

Poseł PO dodaje: – Komisja śledcza musi niezależnie od prokuratury i służb zadać sprawę poszczególnych powiązań osób władzy z tym, jak rosła piramida finansowa i jak wyprowadzano setki milionów złotych z tej spółki.

Krzysztof Brejza przypomina, że szef GPW na dwa miesiące przed wybuchem afery wręczył przedstawicielowi tej spółki nagrodę za “optymalne wykorzystanie możliwości rynków giełdowych”. – Była nagroda dla podmiotu, który naciągał ludzi i gdzieś wyprowadził strumień pieniędzy. Tylko sejmowa komisja śledcza może zbadać, gdzie te pieniądze wypłynęły – mówi Brejza.

Afera GetBack

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami.

W końcu opublikowała raport finansowy za 2017 roku. I nie ma tam dobrych informacji. Spółka odnotowała 1,33 mld zł skonsolidowanej straty netto. Rok wcześniej było to 200,01 mln zł zysku. Wyliczenia są jednak – jak zauważa “Business Insider” – groteskowe.

Prokuratura Krajowa prowadzi obecnie, po zawiadomieniach Komisji Nadzoru Finansowego, śledztwo w sprawie GetBack. Chodzi o wyrządzenie szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro informował w ubiegłym tygodniu, że w Prokuraturze Krajowej powstał zespół, który ma zbadać sprawę GetBack.


Zdjęcie główne: Pixabay

Reklama