Reklama

Nie ma porozumienia między resortem zdrowia a lekarzami rezydentami. – Z wielkim żalem muszę powiedzieć, że jesteśmy rozczarowani tym spotkaniem. I zmęczeni. Ministrowie byli nieprzygotowani – mówili po zakończeniu rozmów rezydenci. Rozmowy “ostatniej szansy” toczyły się w biurze Rzecznika Praw Pacjenta. Teraz rezydenci chcą rozmawiać już tylko z premierem.

Żarty z lekarzy

– Ministrowie przyszli nieprzygotowani, bez pomysłów – skwitowali spotkanie po jego zakończeniu rezydenci.

Spotkanie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z przedstawicielami Porozumienia Rezydentów w biurze Rzecznika Praw Pacjentów rozpoczęło się o godz. 17.3O. Zakończyło parę minut po 20. W spotkaniu uczestniczył też szef gabinetu premiera Marek Suski.

Jeszcze przed spotkaniem rezydenci mówili, że jeśli minister Radziwiłł spróbuje przekupić rezydentów podwyżkami, to wyjdą.

Reklama

– Obaj ministrowie wiedzą, że warunkiem porozumienia jest przyspieszenie zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia – tłumaczył po spotkaniu Jarosław Biliński, przedstawiciel rezydentów.

Nie damy się przekupić

Rezydenci od kilku miesięcy walczą o zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz o wzrost wynagrodzeń pracowników medycznych. Od listopada, po fiasku, którym zakończył się protest głodowy, rezydenci prowadzą akcję wypowiadania klauzuli opt-out, czyli dobrowolnej zgody lekarza na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo.

– Usłyszeliśmy propozycję ministra zdrowia i rządu. I ta propozycja była najbardziej żałosna w całym tym spotkaniu – skomentował Jarosław Biliński po spotkaniu. – Pan minister powiedział, że rząd dołoży wszelkich starań, aby przyspieszyć wzrost nakładów na ochronę zdrowia, jeżeli warunki gospodarcze na to pozwolą. Uważamy to za brak szacunku do nas.

Jeszcze przed spotkaniem rezydenci deklarowali, że są gotowi na daleko idące ustępstwa dla dobra pacjentów. – Zaproponowaliśmy dojście do 6 proc. PKB w 2023 roku – mówili.

MZ: Rezydenci chcą więcej pieniędzy

Minister Konstanty Radziwiłł zarzuca rezydentom, że zależy im tylko na zwiększeniu własnych dochodów. – Rezydenci chcieli rozmawiać tylko o pieniądzach, to rozczarowujące – ocenił po negocjacjach minister. Konstanty Radziwiłł po raz kolejny powtórzył też, że lekarze powinni pracować więcej zamiast domagać się podwyżek. – Dzisiejsza sytuacja wymaga od lekarzy dłuższej pracy – dodał minister.


Zdjęcie główne: Konstanty Radziwiłł, Fot. P. Tracz/KPRM

Reklama