Reklama

“Konstytucja dla obywateli, nie dla elit” – pod tym hasłem rozpoczął się cykl konsultacji nt. zmiany konstytucji. Spotkanie zorganizowane zostało przez Komisję Krajową NSZZ “Solidarność”, ale pomysłodawcą i inicjatorem zmian w konstytucji jest prezydenta Andrzej Duda. Dziś prezydent wyjaśnił, dlaczego uważa, że ustawę zasadniczą należy zmienić. Wszystkiemu winien spór kompetencyjny i wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku.

Konsultacje dla swoich

W konsultacjach oprócz prezydenta Andrzeja Dudy wzięli udział marszałek Senatu Stanisław Karczewski, szef “Solidarności” Piotr Duda i jej były przewodniczący Marian Krzaklewski. W debacie wzięła też udział pełniąca funkcję prezesa Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, szef Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek oraz posłowie i senatorowie, głównie z PiS, ale także Kukiz ’15 i PSL.

Prezydenckie powody

Według prezydenta, mimo że w konstytucji “nie wszystko jest złe”, to jest pewny, że należy ją zmienić. Dlaczego? – Po pierwsze, spór kompetencyjny, do jakiego doszło pomiędzy premierem a prezydentem Rzeczypospolitej, który toczył się przed Trybunałem Konstytucyjnym na wniosek ówczesnego premiera Donalda Tuska przeciwko, można powiedzieć, prezydentowi Lechowi Kaczyńskiego – tłumaczył prezydent Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał słynny “spór o krzesła”, czyli spór kompetencyjny o to, kto ma reprezentować Polskę na szczytach UE. Sprawę rozstrzygnął wówczas Trybunał Konstytucyjny na korzyść premiera.

Reklama

– Następna sytuacja to był moment, kiedy mimo protestów tak zdecydowanych ze strony “Solidarności” i innych związków zawodowych, podnoszono wiek emerytalny wbrew polskiemu społeczeństwu, pracownikom, wbrew – w moim przekonaniu – fundamentalnej zasadzie praw nabytych, bo na co innego ludzie się zgadzali w momencie, kiedy rozpoczynali swoją karierę zawodową, pracę, budowanie swojego stażu emerytalnego – powiedział prezydent. Wówczas TK uznał, że te zmiany są zgodne z konstytucją. – Wtedy w moich oczach Trybunał zdelegitymizował się – dodał prezydent.

Co ciekawe, prezydent przypomniał sprawę referendum w sprawie wieku emerytalnego, którego nie przeprowadzono, mimo że wnioskowała o nie “Solidarność”. O odrzuconym przez PiS wniosku o referendum w sprawie reformy edukacji prezydent nie wspomniał.

500 Plus w konstytucji?

Marszałek senatu Stanisław Karczewski zapowiedział gotowość pracy nad nową konstytucją i zaproponował wpisanie do nowej ustawy zasadniczej prawa do 500 Plus. Zdaniem marszałka, w konstytucji powinno być również zagwarantowane prawo do emerytury i zagwarantowane miejsce dla Polonii.

– Konstytucja nie może być uchwalana przeciwko komuś, to musi być dokument, który będzie akceptowany przez maksymalnie największą część społeczeństwa – mówi nam konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego dr Ryszard Balicki

JUSTYNA KOĆ: Odbyły się konsultacje w sprawie zmiany konstytucji pod tytułem “Konstytucja dla obywateli, nie dla elit”. Czy pod takim hasłem powinny się odbywać takie konsultacje?
RYSZARD BALICKI:
Debata konstytucyjna, jeżeli w ogóle ma się toczyć, musi być szeroka i obejmować także zainteresowane zmianami społeczeństwo. To hasło jednak ma wyłączyć część społeczeństwa, niezależnie od tego, kogo nazwiemy elitą. Ma podzielić i wskazać gorszą część społeczeństwa.

To złe hasło, które nie wskazuje elementu łączącego, za to ma podzielić.

W konsultacjach udział wzięli przede wszystkim politycy i eksperci związani z PiS-em. Jaki to znak?
To było pierwsze spotkanie, dlatego trudno oceniać zaproszonych gości. Dużo smutniejsza była sytuacja, w której po oficjalnych wystąpieniach nie można było zadawać pytać. Pierwsza debata to jest zawsze jakieś otwarcie. Ale jeżeli chcemy rozmawiać, to ważna jest atmosfera, w której się ta rozmowa toczy. Konstytucja nie może być uchwalana przeciwko komuś, to musi być dokument, który będzie akceptowany przez maksymalnie największą część społeczeństwa.

Potrzebę napisania nowej konstytucji Andrzej Duda uzasadnia tzw. sporem kompetencyjnym między prezydentem a rządem. To dobry argument?
To argument mało przekonujący. Musimy sobie uświadomić, że tutaj akurat konstytucja pokazała swoją sprawność. Pojawiła się wątpliwość w realizacji kompetencji, ale została rozstrzygnięta zgodnie z regułami konstytucyjnymi.

Spór kompetencyjny został poddany pod osąd odpowiedniego organu i zostało wydane rozstrzygnięcie.

Niezależnie od wszystkiego konstytucja zawierała mechanizm, który pozwolił wyjść z sytuacji, w której oba organy uważały się za kompetentne do rozstrzygnięcia pewnych kwestii.

Prezydent będzie dążył do zwiększenia kompetencji głowy państwa?
Trudno to oceniać po jednym wystąpieniu, ale rzeczywiście można taki wniosek wyciągnąć. Andrzej Duda wspomniał o kompetencjach głowy państwa. Ale konstytucja to pewna całość, nie ma tu możliwości swobodnego modyfikowania pojedynczych elementów. Musimy rozpatrywać cały system konstytucyjny jako całość i myśleć o konstytucji jako o całości.

Czy dobrym pomysłem jest w takim razie wpisywanie programu 500 Plus do konstytucji?
Z całym szacunkiem, ale

konstytucja nie może stać się dokumentem, do którego będziemy wpisywać wszystkie postulaty polityczne, nawet jeżeli są najlepsze.

To jest program socjalny i zagwarantowanie takiego programu na poziomie normy konstytucyjnej może być kłopotliwe. Wystarczy, że przyjdzie kryzys gospodarczy, który zmusi władzę do reagowania, i funkcjonowanie państwa będzie zablokowane na poziomie normy konstytucyjnej. To nie jest logiczne. Pojawiły się także pomysły, aby do konstytucji wpisać wiele innych socjalnych zabezpieczeń. To może brzmieć interesująco dla społeczeństwa, ale każda z takich deklaracji wymaga przecież finansowania. Konstytucja nie może stać się książką życzeń, do której każde ugrupowanie wpisze to, co będzie uważało za ciekawy postulat polityczny. To jest złe myślenie o konstytucji.


Zdjęcie główne: Tablica ustawiona przed gmachem Kancelarii Rady Ministrów podczas kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w 2016 roku, Fot. Adrian Grycuk, licencja Creative Commons
Reklama

Comments are closed.