Reklama

Na pierwszym posiedzeniu komisji weryfikacyjnej do spraw reprywatyzacji podjęto pierwsze decyzje. Nieruchomości przy ul. Twardej 8 i Twardej 10 – to pierwsze sprawy, którymi zajmie się komisja. Wezwana też zostanie prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz – poinformował szef komisji Patryk Jaki. – Myślałem, że komisja będzie szła w kierunku przywracania sprawiedliwości i ratowania pokrzywdzonych w kamienicach reprywatyzowanych, a najważniejsze na pierwszym posiedzeniu były właściwie chodniki i place, czyli tereny przy Placu Defilad i teren po byłej szkole, czyli Twarda – mówi nam Robert Kropiwnicki, przedstawiciel Platformy w komisji.

Grillowanie Platformy

– Komisja z udziałem przedstawiciela Platformy Obywatelskiej gwarantuje, że prawa pani prezydent zostaną dochowane, tzn. pozwolimy na swobodną wypowiedź – powiedział Patryk Jaki po pierwszym posiedzeniu komisji w pełnym składzie. Liczy, że Hanna Gronkiewicz-Waltz stawi się przed Komisją. – Argumenty, które przedstawia pani prezydent, są w mojej ocenie – delikatnie mówiąc – niewystarczające – mówił Jaki.

Prezydent Warszawy została wezwana w charakterze strony na pierwszą rozprawę, która będzie dotyczyła nieruchomości przy ulicy Twardej 1o i 8. W charakterze świadków ws. reprywatyzacji budynków przy ul. Twardej 10 komisja postanowiła wezwać urzędników miasta stołecznego Warszawy. Będą to Jerzy M., Marcin Bajko, Gertruda Jakubczyk-Furman, Krzysztof Śledziewski. Ponadto komisja ma wezwać, występujących jako pełnomocników: Andrzeja M., Tomasza Ż. oraz kuratora Grażynę K. Pierwsze trzy rozprawy komisji mają mieć miejsce w dniach 28-30 czerwca

Twarde decyzje

– Przewiduję, że pierwsze twarde decyzje zostaną podjęte w lipcu. A z czasem, mam nadzieję, że tych decyzji będzie zapadało więcej – powiedział Patryk Jaki.

Reklama

Komisja zajmie się też weryfikacją reprywatyzacji budynków m.in. przy ulicach Zielnej 7, Złotej 17 i 19 oraz Noakowskiego 16.

Komisja niekonstytucyjna

Platforma Obywatelska od początku uważa, że komisja jest niekonstytucyjna, ponieważ ma nadzwyczajne uprawnienia. Może utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną (uznać słuszność zwrotu nieruchomości), albo ją uchylić. Komisja ma też prawo wstrzymywania postępowań innych organów (np. sądów) oraz dokonywania wpisów w księgach wieczystych.

– To jest komisja czerezwyczajka, taka jak w systemie bolszewickim, niezgodna z konstytucją – ocenił Grzegorz Schetyna, lider PO. Jak dodał, przedstawiciel PO w komisji, poseł Robert Kropiwnicki, będzie tam po to, żeby ujawniać i pokazywać informacje i próbę łamania prawa i oszukiwania rzeczywistości, i po to, żeby o tym informować.

Justyna Koć: Jak widzi pan swoją rolę w tej komisji, której pana partia, Platforma Obywatelska, zarzuca niekonstytucyjność?
Robert Kropiwnicki: Nie jest to łatwe, przede wszystkim trzeba patrzeć na ręce większości parlamentarnej i rządowi. Przyznam, że po pierwszym spotkaniu jestem trochę zdziwiony, ponieważ myślałem, że komisja będzie szła w takim kierunku przywracania sprawiedliwości i ratowania tych pokrzywdzonych w kamienicach reprywatyzowanych, a najważniejsze na pierwszym posiedzeniu były właściwie chodniki i place, czyli tereny przy Placu Defilad i teren po byłej szkole, czyli Twarda.

Zgłosiłem sprawę adresu na Nabielaka, zgłosiłem kilka innych adresów kamienic, bo uważam, że jednak to są ważniejsze rzeczy i w pierwszej kolejności powinny być rozpatrywane niż nawet bardziej wartościowe w sensie finansowym działki. Jednak ten aspekt ludzki powinien być kluczowy.

Jest ogromna nierówność stron, chociażby dlatego, że przewodniczący ma cały departament, a reszta komisji jest praktycznie bez narzędzi.

Jak pan się odnosi do wezwania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz?
Trzeba pamiętać, że jest wezwany przedstawiciel miasta, bo stroną jest miasto. Kto będzie reprezentował miasto, tego jeszcze nie wiemy. W moim odczuciu dużym uproszczeniem jest mówienie, że to musi być Hanna Gronkiewicz-Waltz. Proszę pamiętać, że pani prezydent nie jest wzywana jako świadek, tylko jako strona.

Pani wiceminister Patryk Jaki, przewodniczący komisji chyba nie wyobraża sobie , że to nie będzie Hanna Gronkiewicz-Waltz, bo chyba w ogóle ta komisja powstała po to w dużej mierze, żeby grillować prezydent Warszawy.
Też mam takie wrażenie i na pierwszej rozprawie jako jedną z pierwszych spraw  wskazywanie adresu Nowakowskiego 16, pokazuje absolutnie że tak jest.

Pan wstrzymał się od głosu w przypadku wezwania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Dlaczego?
W przypadku Noakowskiego się wstrzymałem, ponieważ to naprawdę nie jest priorytetowa sprawa. Mamy Nabielaka, Bagatela, Shroedera – to naprawdę są ważne adresy z punktu widzenia społecznego, dużo ważniejsze niż sprawa Noakowskiego. To pokazuje, że to jest sprawa czysto polityczna.

Dlaczego według pana komisja powinna zająć się innymi adresami niż Noakowskiego?
Sprawa Nabielaka 9, czyli tam, gdzie mieszkała pani Brzeska, to jedna z przełomowych spraw. Uważam, że tą sprawą powinna zająć się w pierwszej kolejności. Komisja zgodziła się z moim stanowiskiem, ale to dopiero będzie wymagało przygotowania kolejnych dokumentów. Podobnie z kolejnymi adresami, których na tym etapie nie chciałbym ujawniać, bo są na etapie czynności przygotowawczych. Za chwilę będziemy ujawniać kolejne adresy, gdzie chodzi o ludzi i ludzkie sprawy.


Zdjęcie główne: Patryk Jaki, Fot. Wikimedia/Adrian Grycuk, licencja Creative Commons

Reklama