– Będę rekomendował klubowi parlamentarnemu PO, by nie brać udziału w tym wydarzeniu – zapowiedział lider PO Grzegorz Schetyna. Zgromadzenie Narodowe ma się odbyć 13 lipca w ramach obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości oraz 550-lecia polskiego parlamentaryzmu. Orędzie ma wygłosić prezydent. Decyzję o bojkocie najprawdopodobniej podejmie Nowoczesna. Takiego stanowiska nie wykluczają także politycy PSL.
– Będę czekał na rozpatrzenie wniosku dot. komisji śledczej ds. GetBack na najbliższym posiedzeniu Sejmu – mówi lider PO Grzegorz Schetyna. To komentarz do słów premiera Mateusza Morawieckiego, który stwierdził, że „dochodziło do prób prowokacji i do uwikłania rządu PiS przez osoby, które w ewidentny sposób są związane z Platformą Obywatelską”. I chociaż politycy PiS deklarują, że sprawa musi być wyjaśniona, to nie godzą się na powołanie komisji śledczej w tej sprawie. CBA zatrzymało we wtorek kolejne dwie osoby.
– To standardy białoruskie, tak na Białorusi, w Turcji i Rosji traktuje się opozycję polityczną – mówi Grzegorz Schetyna, komentując sprawę trzymiesięcznego aresztu dla sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego. Lider PO dodał, że wierzy w niewinność Gawłowskiego, który w piątek został zatrzymany na 48 godzin. W niedzielę wieczorem sąd orzekł o 3-miesięcznym areszcie dla polityka.
Ta specyficzna więź, która łączy Kaczyńskiego z wyborcami, wynika w dużej mierze z przekształceń w sferze publicznej. Tu nie ma żadnych czarów Kaczyńskiego, po prostu skończyły się wielkie narracje o Polsce – mówi nam dr hab. Maciej Gdula, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, autor pionierskich badań nad elektoratem PiS-u przeprowadzonych w Miastku. Pytamy też o efekt 500 Plus i konflikt z Izraelem. – To jest granica wydajności rządów PiS i granica dla tego modelu rządzenia. To, co w kraju przynosi pewne sukcesy, na arenie międzynarodowej, czyli w sferze, której Kaczyński nie kontroluje, zaczyna się sypać – tłumaczy nasz rozmówca.
„Kontakty byłego szefa MON z najbardziej prorosyjskim kongresmenem, czyli: Dana Rohrabacher – pożyteczny przyjaciel Putina i Macierewicza?” – pod takim hasłem odbyło się szóste spotkanie posłów PO w ramach parlamentarnego zespołu śledczego, który zajmuje się niejasnymi powiązaniami byłego ministra Antoniego Macierewicza. – Kongresmen Dana Rohrabacher, nazywany przyjacielem Putina, był przeciwny wejściu Polski do NATO, był też za aneksją Krymu przez Rosję – mówi Tomasz Siemoniak. I pyta: – Dlaczego doszło do spotkania z ministrem i prezesem Kaczyńskim?
– To, co się teraz dzieje, to jest afera polityczna, konstruowana wbrew logice i przepisom prawa, mająca na celu dyskredytację byłego premiera. Moja skromna osoba została obsadzona w roli rosyjskiego łącznika i gdyby mnie nie było, to trzeba by mnie stworzyć, co zresztą zrobiono, bo tylko dane osobowe są prawdziwe w przekazie mediów PiS – mówi w rozmowie z nami gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. I dodaje: – Nie pozwolę, żeby pozostały jakiekolwiek wątpliwości co do mojej lojalności wobec naszego państwa. Rozmawiamy także o ujawnianych przez rządowe media nagraniach polityków poprzedniej władzy, działaniach ministrów Waszczykowskiego i Macierewicza, manipulacjach PiS.
Według „Gazety Wyborczej”, jest bardzo prawdopodobne, że Mariusz Muszyński od połowy lat 90. jako oficer służb „prowadzi” obecną prezes TK Julię Przyłębską. – Nasze ustalenia dają podstawy do przypuszczeń, że Muszyński i Przyłębska są „prowadzeni przez służby” i zostali ulokowani w TK, by podporządkować go interesom władzy – czytamy w „GW”. – Państwo, którym rządzą służby specjalne, nie jest państwem demokratycznym – mówi poseł PO Sławomir Neumann i domaga się specjalnego posiedzenia komisji ds. służb specjalnych.
Trudno jest wytłumaczyć Polakom, dlaczego mamy być liderem państw naszego regionu w sytuacji, gdy rząd zakłada, że osiągnięcie obecnego poziomu finansowania służby zdrowia w Czechach i na Słowacji zajmie nam blisko 10 lat – mówi nam o dr Robert Sobiech, socjolog, kierownik Instytutu Polityk Publicznych Collegium Civitas, kiedy pytamy, czy strajk rezydentów jest początkiem końca rządu Beaty Szydło. Pytamy też o pozycję ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła i czy prezydent może pomóc rozwiązać spór lekarzy z rządem. – W warunkach normalnie funkcjonującej demokracji nikt nie zwracałby się z takim apelem. Od prezydenta główne oczekujemy tego, żeby był strażnikiem konstytucji, a nie mediatorem w rozmaitych konfliktach z grupami zawodowymi – mówi dr Sobiech.
Mogą iść jeszcze dalej w stronę władzy autorytarnej. Można doprowadzić do stworzenia władzy, która będzie nie do ruszenia, tak jak zrobił to Viktor Orbán. Można zmienić ordynację wyborczą tak, aby ograniczyć alternatywny wybór, ograniczyć działalność opozycji i niezależnych dziennikarzy. Podstawowe rzeczy już zrobili, ale można to różnie wykorzystać – mówi w rozmowie z nami Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego
Lekarze drugi raz zawiesili protest głodowy. Wieczorem w czwartek pojechali na spotkanie z premier Beatą Szydło, ale zostali przyjęci przez… Beatę Kempę i Konstantego Radziwiłła. Wyszli rozgoryczeni i zapowiedzieli, że wznawiają protest głodowy. A wcześniej posłowie debatowali o sytuacji w służbie zdrowia. Politycy opozycji mówili o ignorowaniu problemu i abdykacji ministra Konstantego Radziwiłła. Wzywali panią premier do działania. – Zatrważające jest to, że informacji w Sejmie nie przedstawiła pani premier – mówi w rozmowie z wiadomo.co Beata Małecka-Libera, była wiceminister zdrowia.