Reklama

PO złożyła wniosek o odwołanie minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. – Niszczy polską edukację, nasze dzieci i ich marzenia. Kara za to musi być – mówi posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz. – Zadowolona z siebie, uśmiechnięta, ignorująca rodziców, dzieci i młodzież oraz nauczycieli – tak panią minister opisuje Rafał Grupiński. Politycy opozycji przypominają też, że kilka miesięcy temu opinią publiczną wstrząsnęły doniesienia medialne i zeznania świadków na temat finansowania kampanii Anny Zalewskiej z pieniędzy PCK. Domagają się od pani minister wyjaśnień.

“Minister niszczy polski system szkolnictwa”

– Zadowolona z siebie, uśmiechnięta, ignorująca rodziców, dzieci i młodzież oraz nauczycieli. Z tym swoim zadowoleniem chciałaby po tym bałaganie uciec, jak słyszymy, do europarlamentu. Nigdzie pani nie ucieknie, będzie pani odpowiadała za bałagan i chaos w polskiej szkole. Nasz wniosek jest jednym z elementów rozliczania pani minister – mówił podczas konferencji prasowej poseł PO Rafał Grupiński.

Dlatego PO zdecydowała się złożyć wniosek o wotum nieufności wobec minister Anny Zalewskiej. Zapowiadali to już w zeszłym tygodniu. Chcą, aby był rozpatrywany na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które rozpoczyna się 11 września.
– Pani minister jest głucha na wszystkie głosy. Nie było żadnych konsultacji społecznych, kiedy wprowadzała swoją pseudoreformę. Teraz niszczy dalej polską edukację, nasze dzieci i ich marzenia. Kara za to musi być, bo oczekują tego rodzice, ale przede wszystkim dlatego, że niszczony jest polski system szkolnictwa – dodaje posłanka Marzena Okła-Drewnowicz.

Reklama

Przypomina, co udało się zrobić podczas rządów PO-PSL: – To za naszych rządów powstało ponad 2600 boisk Orlik 2012, w ramach programu Radosne Szkoły 3,5 tys. placów zabaw, w 90 proc. zostały doposażone świetlice szkolne. W roku szkolnym 2015/2016 1,8 tys. dzieci i młodzieży miało darmowe podręczniki. Polska szkoła i polskie dzieci szły w kierunku jak najlepszych wyników nauczania. Dzisiaj tak się nie dzieje.

“Wygoniła” niepełnosprawne dzieci ze szkół

– Jednym z większych grzechów pani minister jest to, w jaki sposób traktuje dzieci z niepełnosprawnością. Postanowiła zamknąć dzieci niepełnosprawne w domach. Przychodzą dramatyczne listy rodziców przerażonych tym, co czeka ich dzieci. Pani minister musi zmienić to rozporządzenie i wpuścić niepełnosprawne dzieci do szkół – mówi posłanka PO Kinga Gajewska.

Przypomnijmy, chodzi o dwa rozporządzenia minister Anny Zalewskiej – z 9 i 28 sierpnia 2017 roku – które nakazują prowadzenie zajęć indywidualnego nauczania “w miejscu pobytu ucznia”. To dlatego od września dzieci, które korzystały w przypadku części przedmiotów z nauczania indywidualnego, zostały zamknięte w domach.
Kolejnym grzechem, według polityków PO, jest indoktrynacja i polityka w szkołach.

Kampania Anny Zalewskiej była finansowana z pieniędzy PCK?

– Kilka miesięcy temu opinią publiczną wstrząsnęły doniesienia medialne i zeznania świadków w sprawie finansowania kampanii pani poseł Zalewskiej z pieniędzy PCK. Mamy wiele niejasnych okoliczności i wiele pytań, które pozostają bez odpowiedzi. Prokuratorzy nałożyli na tą sprawę embargo i jest zakaz informowania o śledztwie – przypomina posłanka Monika Wielichowska.

PO domaga się wyjaśnień od Anny Zalewskiej. – Minister edukacji narodowej powinna wyjaśnić opinii publicznej niejasności i odpowiedzieć na pytania, a nie straszyć i atakować tych, którzy zadają pytania – dodaje Wielichowska.

Z informacji medialnych wynika, że na kampanię Anny Zalewskiej od stycznia 2015 roku miało być wyprowadzonych 1,2 mln zł z dolnośląskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża. W tamtym czasie kierowali nim członkowie PiS.


Zdjęcie główne: Anna Zalewska, Fot. Flickr/P. Tracz/KPRM

Reklama