AKTUALNOŚCI
Onet Węglarczyk: Chaos na wschodniej flance NATO, czyli co się stało z zaginioną brygadą Gazeta.pl Zawirowanie wokół wojsk USA w Polsce. Szef MON: Jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała inna Onet Fala komentarzy po interwencji policji w domu szefa Telewizji Republika Money.pl Banki w Polsce puchną od pieniędzy. Znaczący wzrost zysków Onet Tragedia na drodze koło Malborka. 19-latka zginęła na miejscu Onet Możliwy zwrot Donalda Trumpa w sprawie Tajwanu. Prezydent USA zabrał głos Gazeta.pl Kanadyjczycy masowo bojkotują USA. To reakcja na Trumpa Onet "Nie chcę tego powiedzieć". Trump zerwie z wieloletnią tradycją? Jego dwuznaczne odpowiedzi niepokoją sympatyków Tajwanu Money.pl Polacy chętnie spędzają tam wakacje. Dla Niemców zrobiło się za drogo Onet Szef Republiki twierdzi, że służby wtargnęły do jego domu. Nowy komunikat policji Gazeta.pl Fałszywi agenci ABW spreparowali aferę pedofilską. Prokuratura potwierdziła informacje "Wyborczej" Money.pl Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek Gazeta.pl Policja weszła do mieszkania Tomasza Sakiewicza. Skuła jego asystentkę. "Co ciekawe, mnie nie skuli" Money.pl Francja wprowadza kary i zakaz? Polski serwis wyjaśnia manipulację Money.pl Warto poznać przepisy przed wycieczką. 80 euro za trzaśnięcie Onet Czarny piątek dla niemieckiej gospodarki. Same złe wiadomości: inflacja, złe nastroje i "wyraźne spowolnienie" Gazeta.pl Różowym wagonem do stolicy Litwy. "Wizyta w Wilnie ma się zacząć od niesamowitej podróży" Gazeta.pl PiS wpadł w pułapkę kryptowalut. "Nikt nie wytłumaczył Kaczyńskiemu, o co w tym chodzi" Money.pl Najdroższe bombowce świata spuszczone ze smyczy. B-2 Spirit nad Iranem Onet Szef rządowej agencji podał się do dymisji. To człowiek ważnego ministra Money.pl Bombardowanie Iranu przez USA. Oto irańskie obiekty nuklearne Money.pl Wyniki exit poll. Nawrocki: zwyciężymy i ocalimy Polskę Gazeta.pl Gry w Waszyngtonie wokół cofnięcia przerzutu żołnierzy do Polski? Ekspert: Dostaliśmy rykoszetem Gazeta.pl Robert Fico świętuje swoje drugie urodziny. "Co cię nie zabije, to cię wzmocni"
Subskrybuj

Kaczyńskiego film o Polsce

„Przez całe życie kręcę jeden film”, mawia mój przyjaciel reżyser. Bo życie jest jak film i polityka jest jak film. Dobry, kiepski, komedia, dramat, a czasem horror. Albo mniej lub bardziej wciągający serial. Czasami jest jak „Domek z kart”, czasami jak „Idy marcowe”, a czasami jak… „Ucho Prezesa”. Ale każdy film – i to wpajali mi do głowy na studiach – powinien mieć dwa tzw. punkty zwrotne. Czyli momenty, które nadają fabule nowe tempo, zmieniają jej bieg i sprawiają, że film staje się ciekawszy.

Postanowiłam spojrzeć na rok 2017 w polityce właśnie w taki sposób. Ważnych momentów można oczywiście naliczyć znacznie więcej, ale były też dwa, które dla mnie były właśnie punktami zwrotnymi – dosłownie. Pierwszym były weta prezydenta do tzw. ustaw sądowych, a drugim podpis prezydenta pod tymi ustawami. Pierwszy miał miejsce w lipcu, czyli mniej więcej w jednej czwartej filmu, a drugi – trzymając, przynajmniej niektórych, w napięciu – dopiero pod sam koniec roku, czyli filmu; ale zamiast coś zmienić, cofnął nas do początku, czyli nie zaciekawił i rozczarował.

Scenariusz napięty był do granic możliwości. Głównych bohaterów w tym filmie było dwóch – Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda. Spotykali się, wahali, straszyli. Pierwszy grał złego policjanta, drugi starał się dobrego. Tłem tych wydarzeń były tłumy statystów, przechadzających się ulicami polskich miast i krzyczących coś w polskim, ale jakby innym języku. Część scen rozegrała się także w budynkach przy ul. Wiejskiej. Jak ocenić grę głównych aktorów? Czy panowie dobrze grali? Po prostu grali. Bo była to tylko i wyłącznie polityczna gra.

Oglądałam ten film, wiedząc, jak się skończy. Ważniejszy bohater zdominuje tego mniej ważnego, który przez chwilę chciał się poczuć ważniejszy, i tyle. Drugoplanowy aktor (zwany prezydentem) nie zachował się bohatersko, a wręcz przeciwnie. Ktoś rozczarował się jego zachowaniem? Dlaczego? Przecież wiadomo było, jaką gra rolę. Nie ma i nie miał wpływu na scenariusz. Były momenty, w których reżyser (i jeden z aktorów w jednej osobie) pozwolił mu się trochę pobawić, rzucić kilka pięknych zdań, naprężyć muskuły. Ale nie miało to żadnego znaczenia.

Reżyser tego filmu o Polsce jest bezwzględny. Nie dopuszcza żadnych zmian w scenariuszu. A każda taka próba doprowadza go do furii. Umie jednak zapanować nad aktorami. I nad ekipą. Czasami kogoś skarci, ale czasami też pochwali, potrafi też na ostatniej prostej podmienić aktorów. Przecież reżyser może wszystko. Już zapewne ma w szufladzie gotowy scenariusz na kolejny film na 2018 rok. To będzie druga część. Czego możemy się spodziewać? Wszystkiego.

Kamila Terpiał


Fot. Pixabay